Polak za to samo płaci w sklepie więcej niż Niemiec. Czy to legalne? UOKiK odpowiada
Dlaczego Polacy za te same produkty w tych samych sklepach płacą więcej niż Niemcy? Problem ten znany jest od lat i wzbudza wiele kontrowersji. Czy to legalne? UOKiK zabrał głos.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy zróżnicowanie cen tych samych produktów w sklepach tej samej sieci w Polsce i w Niemczech jest legalne.
- Jak do problemu odnosi się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
- Jakie są przykładowe różnice pomiędzy cenami produktów w znanych sklepach w Polsce i za zachodnią granicą.
Niemcy zarabiają więcej niż Polacy, a za to samo w sklepach płacą mniej
Ten problem jest doskonale znany od wielu lat: Polacy, którzy mieszkają w Niemczech lub tam regularnie bywają i robią zakupy, od dawna zauważają, że ceny nawet tych samych produktów w tych samych sklepach w Polsce i u sąsiadów są różne. Nie byłoby o to tyle żalu, gdyby nie fakt, że to Polacy, którzy statystycznie zarabiają dużo mniej niż Niemcy, w sklepach płacą więcej. Pod koniec marca w tej sprawie do ministra rozwoju i technologii zaapelowali posłanka Anna Gembicka oraz poseł Jarosław Sachajko. W interpelacji zawarli porównanie cen przykładowych produktów w sieciach Kaufland, Lidl i Rossman. Jak wskazują, ten sam model kosiarki w Lidl w Polsce kosztował 799 zł, podczas gdy Niemiec zapłacił za nią 99 euro, czyli 450 zł i aż 354 zł mniej. Sąsiad za te same pieniądze mógłby kupić prawie drugą kosiarkę. Gembicka i Sachajko wymienili także kilka przykładów z sieci Kaufland: kawa mielona w Polsce 12,99 zł za 500 g. W Niemczech - 2,49 euro (około 11,20 zł) za takie samo opakowanie; olej roślinny: w Polsce 6,99 zł za litr, w Niemczech - 1,49 euro (około 6,70 zł) za litr; tabliczka czekolady w Polsce 3,49 zł, a u sąsiadów 0,79 euro (około 3,55 zł) za ten sam produkt.
Podobnie wypadają przykłady z sieci Rossman: woda toaletowa Bruno Banani w Polsce to koszt 89,99 zł za 50 ml, a w Niemczech 12,99 euro (około 58,45 zł) za 50 ml; krem Nivea Soft 200 ml w Polsce kosztował 15,99 zł, a w Niemczech 2,49 euro (około 11,20 zł). To nawet kilkadziesiąt procent różnicy.
Dlaczego Polak za to samo płaci więcej niż Niemiec? UOKiK mówi wprost
Zestawienie cen wymienionych wyżej produktów to tylko kilka przykładów, które można mnożyć. Jest to o tyle bulwersujące, że statystycznie Polak zarabia znacznie mniej niż Niemiec. Z danych urządów statystycznych wynika jasno, że sąsiedzi zrabiają ponad dwa razy więcej: średnia pensja w Polsce pod koniec 2024 roku wynosiła 8477 zł brutto, podczas gdy w Niemczech — około 20 155 zł brutto (przy kursie 4,5 zł/euro — wyliczono.
Quiz: Quiz. Co wiesz o Niemczech? 10/10 i możesz jechać na Oktoberfest
Ministerstwo Rozwoju i Technologii odpowiedziało na interpelację, powołując się na UOKiK. Jak stwierdzono, różnice rzeczywiście są, jednak nie ma przesłanek, które takie różnicowanie cen miałyby uznawać za nielegalne. "(...) różnice cen tych samych produktów w danej sieci handlowej w różnych krajach nie łamią zakazu stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, z uwagi na brak przesłanki bezprawności działania przedsiębiorcy" - wskazano.
Również UOKiK nie widzi podstaw do interwencji. "Ceny produktów spożywczych, czy szerzej, artykułów konsumpcyjnych codziennego użytku, wyznaczane są na lokalnych rynkach, na których sklepy spożywcze konkurują o klientów. Na terenie Polski intensywnie rywalizują sieci z różnym kapitałem, w tym polskim, ale ceny co do zasady są zbliżone z uwagi na ich rynkowy charakter. Z punktu widzenia polskich konsumentów bez większego znaczenia pozostają zatem ceny artykułów spożywczych poza Polską, ponieważ nie mogą oni, bez ponoszenia znaczących dodatkowych kosztów dojazdu czy wysyłki (nie mówiąc o czasie), dokonać ich zakupu za granicą" - napisał Urząd w odpowiedzi na interpelację. Te odpowiedzi nie tylko raczej nie usatysfakcjonują polskich konsumentów, ale i nie zamkną tematu róznic cenowych.
Źródło: Radio ZET/dlahandlu.pl/superbiz.se.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET