`

Zacznie się od niewielkiego zysku. Potem stracisz kolosalne kwoty

2 min. czytania
07.07.2025 10:28
Obserwuj nas na Google

Oszustwo „na doradcę inwestycyjnego” wciąż umożliwia naciągaczom przejęcie oszczędności ofiar. Tym razem przekonał się o tym 69-letni mieszaniec Brzegu. „Niestety kolejna osoba straciła czujność” – przekazali policjanci.

Osuzstwo "na doradcę inwestycyjnego"
fot. Cristina RasoBoluda/Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są popularne metody oszustów finansowych?
  • Co skłoniło seniora z Brzegu do inwestycji?
  • Jaką kwotę stracił mężczyzna?
  • Dlaczego warto weryfikować oferty inwestycyjne?

To jedna z najpopularniejszych metod oszustów. Tak nabrano seniora z Brzegu

Wielu naciągaczy korzysta z popularnych i sprawdzonych metod. Choć techniki „na policjanta”, „na pracownika banku” czy „na doradcę inwestycyjnego” są regularnie opisywane przez media, a funkcjonariusze nie przestają przed nimi przestrzegać, to wiele osób wciąż traci pieniądze. Przekonał się o tym mieszkaniec Brzegu (woj. opolskie). Poinformował lokalnych policjantów, że na jednym z komunikatorów otrzymał wiadomość od kobiety mającej zajmować się inwestowaniem w wirtualną walutę. „Ekspertka” zachęcała go wpłat.

Początkowo 69-latek zainwestował kilkaset zł. Był przekonany, że wszystko jest w porządku – w przekonaniu utwierdzały go początkowe niewielkie zyski oraz stały kontakt z konsultantką. Przez kilka następnych tygodni mężczyzna wpłacał pieniądze na wskazany rachunek bankowy. Wierzył, że zarobi jeszcze więcej. Na jego konto przestały jednak wpływać „zarobione” z rzekomych inwestycji pieniądze. Zorientował się wówczas, że padł ofiarą oszustwa. Wpłacił łącznie niemal 50 tys. zł. „Niestety kolejna osoba straciła czujność” – opisali policjanci w opublikowanym w sieci komunikacie.

Nie przegap

Zachowaj czujność. Tak możesz ochronić swoje pieniądze

Funkcjonariusze przypominają o konieczności zachowania zwiększonej ostrożności. Należy pamiętać o następujących aspektach:

  1. Dokładna weryfikacja ofert inwestycyjnych. Podejrzenia powinny wzbudzić nietransparentne informacje o firmie, brak odpowiednich certyfikatów czy niejasne warunki transakcji;
  2. Odmowa instalacji nieznanych aplikacji. Warto upewnić się, że aplikacja pochodzi ze sprawdzonego źródła. Oszuści korzystający z komunikatorów lub telefonów często wykorzystują takie narzędzia do przejęcia kontroli nad kontami i urządzeniami ofiar;
  3. Zachowanie w tajemnicy własnych danych finansowych. Nie należy udostępniać takich informacji nieznanym ludziom. „Konsultanci, którzy proszą o dane do logowania, kody zabezpieczające lub proponują szybkie transakcje, mogą być oszustami” – wskazują policjanci;
  4. Nawiązanie kontaktu z profesjonalnym doradcą finansowym. Ekspert pomoże w sytuacji, w której pojawiają się wątpliwości co do legalności danej inwestycji.

Źródło: Radio ZET/opolska.policja.gov.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET