Mandaty zaskakują kierowców. 500 zł i 12 punktów za to przewinienie
Wprowadzona w 2022 roku nowelizacja prawa o ruchu drogowym istotnie zwiększyła kary, jakie przewidziane są za korzystanie z telefonu podczas jazdy. Zgodnie z przepisami, może to dotyczyć także sytuacji, w których kierowca korzystał z nawigacji w telefonie. Wielu kierowców wciąż nie wie, że można za to dostać nawet 12 punktów karnych. Co dokładnie mówi zaostrzone prawo?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co mówią przepisy nt. nieprawidłowego korzystania z telefonu w czasie jazdy.
- Dlaczego za korzystanie z nawigacji w telefonie można dostać mandat.
- Jak można korzystać z telefonu w samochodzie — co mówią przepisy.
Nieprawidłowe korzystanie z telefonu i nawigacji może słono kosztować
Dane na temat korzystania z telefonu podczas jazdy samochodem są jasne: ryzyko wypadku zwiększa się czterokrotnie. Kierowca, który jest podczas prowadzenia auta zajęty rozmową telefoniczną, ma dłuższy czas reakcji nawet o 30 proc. Podobnie dekoncentrujące jest pisanie wiadomości. Z tego powodu już od dawna przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym zabraniają korzystania z telefonu podczas jazdy autem, jeśli trzymamy go w ręku. Wynika to z art. 45 ust. 2 pkt 1 ww. ustawy. Jednocześnie zatem nieuprawnione jest korzystanie z nawigacji w telefonie, jeśli oznacza to trzymanie urządzenia w dłoni. Jednemu z kierowców w Warszawie przyszło słono za to zapłacić. Jak informowała kancelaria Lega Artis, w grudniu 2024 roku kierujący dostał aż 3000 zł mandatu właśnie za niewłaściwe korzystanie z nawigacji. Przypadek 34-latka był pierwszym takim w Polsce. Mężczyzna wielokrotnie sprawdzał drogę, zerkając na telefon. Niestety w takich sytuacjach policja nie będzie pobłażać. Zgodnie z zaostrzoną ustawą można za to wystawić 500 zł mandatu i wlepić nawet 12 punktów karnych. Jeśli więc w aucie nie mamy uchwytu na telefon, to wystarczą dwa spotkania z funkcjonariuszami, by osiągnąć dopuszczalny limit punktów.
Jak prawidłowo korzystać z telefonu w aucie i co mówią przepisy?
Przepisy stanowią wyraźnie, że:
- korzystanie z telefonu komórkowego lub innego urządzenia mobilnego podczas jazdy bez zestawu głośnomówiącego lub uchwytu jest zabronione,
- obsługa urządzeń mobilnych, nawet zamocowanych na uchwycie, może zostać uznana za niebezpieczną, jeśli powoduje rozproszenie uwagi kierowcy — wylicza legaartis.pl.
Mówiąc najprościej więc, prawidłowe korzystanie z telefonu lub nawigacji oznacza przede wszystkim takie korzystanie, które nie angażuje rąk kierowcy i nie powoduje odwracania jego uwagi od tego, co się dzieje na drodze. Tym samym zabronione jest też wprowadzanie danych czy zmienianie ustawień nawigacji podczas jazdy. Te czynności najlepiej jest wykonać, zanim ruszymy z miejsca, a jeśli jest taka konieczność na trasie, to po prostu musimy z niej zjechać i zatrzymać się w bezpiecznym miejscu. Tu warto przypomnieć, że przepisy ustawy zabraniają także korzystania z telefonu w trakcie jazdy, gdy stoimy na czerwonym świetle. Tego typu sprawa w 2017 roku trafiła do sądu i została rozstrzygnięta na niekorzyść kierowcy. "Zatrzymanie pojazdu przed sygnalizatorem i oczekiwanie na zmianę świateł nie jest tożsame z zatrzymaniem pojazdu oznaczającym jego unieruchomienie, a tym samym wyłączenie pojazdu z ruchu, z jazdy" — tłumaczył sąd w uzasadnieniu.
Policja stale apeluje do kierowców o rozwagę za kierownicą. Funkcjonariusze przypominają, że:
- droga zatrzymania przeciętnego auta osobowego z prędkości 50 km/h to ponad 30 m,
- odwrócenie wzroku od pola widzenia na ekran telefonu trwa przeważnie więcej niż sekundę,
- telefon zajmuje nie tylko ręce kierowcy, ale przede wszystkim ogranicza świadomość i wpływa na percepcję kierującego.
Źródło: Radio ZET/legaartis.pl/moto.pl/auto.dziennik.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET