Jeździsz bez biletu? Konsekwencje mogą być poważne. To nie mandat
Są osoby, które decydują się na podróżowanie komunikacją miejską bez biletu i nie odstrasza ich ryzyko potencjalnego mandatu. Nie wiedzą, że konsekwencje mogą być poważniejsze i mocno wpłynąć na ich plany.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie konsekwencje grożą osobom, które podróżują bez biletu.
- Kto najczęściej jeździ na gapę.
- Ile wynosi łączna kwota z tytułu zalegających kar.
Jeździsz bez biletu? Możesz trafić do rejestru
Jazda komunikacją miejską to dla wielu mieszkańców i mieszanek polskich miast główny sposób poruszania się. Większość pasażerów kupuje bilety, wybierając ich różne dostępne formy. W większości miast można wybrać bilety jednorazowe, czy też np. miesięczne. Jest jednak grupa pasażerów, którzy wybierają jazdę na gapę, licząc, że nie trafią na kontrolę biletów, a jeśli trafią, to być może unikną mandatu. Kłopot polega jednak na tym, że mandat może być początkiem problemów i nie warto ryzykować. Dlaczego? Za unikanie płatności można zostać wpisanym na listę Polskiego Biura Informacji Gospodarczej. Okazuje się, że grupa osób, które zostały do rejestru BIG InfoMonitor wpisane, to już prawie 140 tys. Jak czytamy w komunikacie prasowym, widnieje w nim aż 138 965 dłużników z zaległościami za przejazdy bez biletu. "Ich zobowiązania sięgają łącznie 211,2 mln zł, co oznacza znaczący wzrost względem ubiegłych lat. Dla porównania — w 2020 roku kwota zaległości z tego tytułu wynosiła 171,3 mln zł, a liczba dłużników była niższa o ponad 6 tysięcy, co świadczy o narastającej skali problemu" — czytamy.
Konsekwencje jazdy bez biletu
Każdy niezapłacony mandat za jazdę bez biletu, który trafi do windykacji i nie zostanie uregulowany w terminie, może skutkować wpisem do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Jak podkreślają eksperci, konsekwencje takiego wpisu wykraczają daleko poza sam aspekt wizerunkowy. Te dalsze, z których wielu gapowiczów nie zdaje sobie sprawy, mogą mocno utrudnić im życie. Dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor, wskazuje, że w konsekwencji może stać się barierą w realizacji codziennych potrzeb i planów życiowych.
— Wpis może istotnie utrudnić codzienne funkcjonowanie – od zaciągnięcia kredytu czy pożyczki po zawarcie zwykłej umowy abonamentowej. Banki, firmy pożyczkowe, operatorzy komórkowi czy firmy leasingowe weryfikują dane w rejestrze i negatywna historia może być podstawą odmowy współpracy. Problem może pojawić się nawet przy zakupie telefonu na raty czy wynajmie mieszkania, ponieważ wpis obniża naszą wiarygodność finansową i sugeruje brak odpowiedzialności płatniczej. Dlatego jazda bez biletu może kosztować znacznie więcej niż tylko kwotę mandatu w przypadku braku uregulowania kary na czas — tłumaczy ekspert.
Kto najczęściej jeździ bez biletu?
Statystyki są bezlitosne. Wśród województw, które mają największy problem z "gapowiczami" są łódzkie, mazowieckie i pomorskie. W pierwszym z nich liczba gapowiczów to aż 40 694 osoby. Ich łączne zadłużenie sięga ponad 65,8 mln zł, co przekłada się na średnią kwotę długu wynoszącą około 1 618 zł na osobę. Na drugim miejscu znajduje się mazowieckie, w którym jest 32 813 gapowiczów z łącznym zadłużeniem przekraczającym 46,7 miliona złotych. Średni dług w tym regionie wynosi około 1 424 zł. Trzecim pod względem liczby osób zalegających z opłatami jest województwo pomorskie, gdzie liczba gapowiczów wynosi 11 430, a ich łączny dług przekracza 16 mln złotych, co daje średnią wartość zadłużenia na poziomie 1 401 zł. Najwyższa średnia zaległość na osobę odnotowana została z kolei na Podlasiu – 1701 zł.
Najwięcej gapowiczów odpowiada przedziałowi wiekowemu 35-44 lata – to aż 42 346 osób. W przypadku kobiet dominują osoby w wieku 25-34 lata (9 189 osób), natomiast wśród mężczyzn najwięcej zaległości występuje również w grupie 35-44 lata (33 532 osoby). Twórcy analizy wskazują jednak, że ni oznacza to, że osoby w tym wieku są bardziej skłonne do podróżowania na gapę. Mniejsza obecność seniorów i uczniów w rejestrze może być związana z dominacją właśnie ww. grup.
Źródło: Radio ZET/Rapot BIG InfoMonitor
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET