Polskie miasto wyprzedaje mieszkania "za grosze". 60-metrowe mieszkania za 40 tys. złotych

2 min. czytania
21.05.2025 14:43
Obserwuj nas na Google

Wrocław bije rekordy w sprzedaży mieszkań komunalnych. W prywatne ręce trafiły już tysiące lokali, a ceny – po gigantycznych bonifikatach – zaczynają się od kilkunastu tysięcy złotych. Wszystko zgodnie z obowiązującym prawem. Ale nie brakuje głosów, że to rozdawanie publicznego majątku za bezcen.

Mieszkanie
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie warunki musi spełnić najemca, aby skorzystać z bonifikaty przy wykupie mieszkania komunalnego we Wrocławiu?
  • Dlaczego Wrocław przoduje w Polsce pod względem liczby sprzedanych mieszkań komunalnych i jaki odsetek zasobu już zbyto?
  • Jakie kontrowersje budzi system sprzedaży mieszkań komunalnych z bonifikatą i jakie potencjalne nadużycia są z nim związane?

Wrocław wyprzedaje mieszkania komunalne za bezcen

Mieszkanie w centrum dużego miasta za 20, 40, czy 60 tysięcy złotych? We Wrocławiu to wciąż realna możliwość. Miasto od lat prowadzi intensywną sprzedaż lokali komunalnych, oferując aktualnym najemcom nawet 93-procentowe zniżki. Warunki? Dość proste: wystarczy być obecnym najemcą mieszkania, nie posiadać innego lokalu na Dolnym Śląsku i zobowiązać się do niesprzedawania lokalu przez 10 lat.

W latach 2021–2024 Wrocław sprzedał ponad 2,5 tysiąca mieszkań, a tylko w 2024 roku było ich 764. W przeliczeniu na powierzchnię – od 16 do 154 mkw. Średnia cena po uwzględnieniu bonifikaty wyniosła zaledwie 65 680 zł. Wśród nich znalazły się również lokale na Starym Mieście, które na wolnym rynku osiągają zawrotne ceny.

Miasto oferuje dwie główne bonifikaty: 85 proc. dla większości przypadków, a 93 proc. dla ostatniego najemcy w budynku. Oznacza to, że kawalerka może kosztować kilkanaście tysięcy złotych, a większe mieszkanie – np. 60-metrowe – od 40 do 80 tys. zł. Dla porównania, średnia cena metra kwadratowego mieszkania na rynku wtórnym we Wrocławiu przekracza obecnie 14 tys. zł.

Redakcja poleca

"To rozdawanie majątku publicznego za grosze"

Polityka ta budzi jednak kontrowersje. Warszawa zrezygnowała z takiego mechanizmu, by uniknąć przekrętów. Krytycy podnoszą, że z systemu korzystają osoby, które – być może – od lat nie powinny już mieszkać w lokalach komunalnych, lecz nikt tego nie weryfikuje. Zamiast weryfikować potrzeby mieszkaniowe, samorząd wyprzedaje zasoby, których odbudowa kosztuje miliardy.

Choć Wrocław wciąż dysponuje największym w Polsce zasobem mieszkań komunalnych (ok. 30 tys. lokali), w ciągu kilku lat pozbył się już 6 proc. z nich. – To rozdawanie majątku publicznego za grosze – komentują niektórzy. Szczególnie że jednocześnie rząd planuje przeznaczyć 2,5 mld zł na budownictwo komunalne i społeczne.

Chętni na zakup muszą się pośpieszyć. Wrocław przewiduje udzielanie bonifikat do końca 2025 roku. To oznacza, że kolejnych kilkaset lokali może wkrótce przejść w prywatne ręce – za ułamek ich rynkowej wartości.

Źródło: Radio ZET/tuwroclaw.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET