`

Polskie stacje pustoszeją. Sprawdziliśmy, jak kierowcy reagują na ceny paliw

2 min. czytania
26.03.2026 11:24
Obserwuj nas na Google

Drastyczne podwyżki na stacjach paliw uderzają w portfele Polaków. W ciągu zaledwie tygodnia cena litra oleju napędowego wzrosła o 93 grosze, osiągając na Lubelszczyźnie poziom niemal 9 złotych. Kierowcy alarmują, że koszty stają się nie do udźwignięcia. Rząd zapowiada możliwe działania interwencyjne jeszcze w tym tygodniu.

Pusta stacja benzynowa w Warszawie
fot. Wojciech Olkusnik

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak kierowcy reagują na rekordowe ceny paliw.
  • Co mówią kierowcy o możliwości przesiadki na komunikację miejską.
  • Dlaczego ruch na stacjach paliw jest mniejszy niż zwykle.
  • Które czynniki kierowcy uważają za przyczynę wzrostu cen paliw.

Rekordowe ceny paliw. Co na to kierowcy?

Ceny paliw biją wszelkie rekordy. Portal e-petrol podliczył, że litr oleju napędowego przez zaledwie tydzień podrożał o 93 grosze. Radio ZET odwiedziło jedną ze stacji benzynowych na Lubelszczyźnie, gdzie za litr diesla trzeba zapłacić niemal 9 złotych - w przypadku benzyny jest to 7 zł i 50 groszy. 

Gołym okiem widać, że ruch na stacjach paliw jest zdecydowanie mniejszy niż zwykle o tej porze. Swoje samochody tankują głównie kierowcy taksówek i firmy dostawcze. Napotkani kierowcy wprost mówią, że tak wysokich cen nie pamiętają.

- Jak żyję, takich cen nie pamiętam. Prawie 40 lat jeżdżę i tak drogo jeszcze nie było. Pewnie jutro będzie jeszcze drożej, ale co zrobić. Musimy tankować i jechać dalej - odpowiadają kierowcy pytani przez Radio ZET o sytuację paliwową w kraju.

Kierowców nie będzie stać na paliwo?

Kierowcy twierdzą, że jak tak dalej pójdzie, to będą zmuszeni do przesiadki na komunikację miejską, bo po prostu nie będzie ich stać na paliwo. Poważny problem mają osoby, dla których samochód jest miejscem pracy. - Jeśli szkolę przyszłych kierowców, to zwyczajnie nie da się jeździć mniej - słyszymy od jednego z nich. 

Recepta na kryzys paliwowy? Jedni mówią, że przyczyną jest wojna na Bliskim Wschodzie, więc trzeba go zwyczajnie przeczekać. Inni kierowcy wprost oczekują pilnej interwencji. Rząd nie wyklucza podjęcia działań na rynku paliw jeszcze w tym tygodniu. 

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET