Popularna sieć sklepów ogłosiła upadłość. Konkurent Pepco i Dealz przejmie część sklepów
Po ponad trzech dekadach obecności na rynku wschodnich Niemiec sieć dyskontów Groschen-Markt ogłosiła upadłość. Część sklepów ma zostać przejęta przez Tedi, ale wiele lokalizacji i miejsc pracy stoi pod znakiem zapytania.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do upadłości sieci Groschen-Markt.
- Które sklepy i pracownicy mogą zostać uratowani dzięki przejęciu przez inwestora.
- Jak zmieni się rynek detaliczny i oferta dla klientów w regionach wschodnich Niemiec.
Koniec Groschen-Markt. Popularna sieć dyskontów znika z rynku
Po ponad trzech dekadach obecności na niemieckim rynku Groschen-Markt, znana sieć dyskontów oferująca niskie ceny i szeroki wybór produktów, ogłosiła w grudniu 2025 roku upadłość. Dla wielu mieszkańców Saksonii, Saksonii-Anhalt, Brandenburgii i Turyngii marka była synonimem tanich zakupów – od artykułów gospodarstwa domowego, przez dekoracje, po narzędzia i produkty ogrodowe. Teraz przyszłość sieci stanęła pod znakiem zapytania, a pracownicy muszą zmierzyć się z realnym ryzykiem utraty pracy.
Problemy finansowe Groschen-Markt narastały od 2023 roku. Syndyk masy upadłościowej, Olaf Spiekermann, wskazuje, że kluczowe były zmiany w zachowaniach zakupowych Niemców – coraz bardziej ostrożni konsumenci ograniczali wydatki do produktów pierwszej potrzeby, rezygnując z zakupów pozostałych artykułów. Do tego dochodziły gwałtownie rosnące koszty energii i logistyki oraz wysoka inflacja, które drastycznie zmniejszyły rentowność sieci.
Dodatkowo konkurencja nie ułatwiała życia regionalnemu dyskontowi. Międzynarodowe sieci, takie jak Action czy Tedi, oferowały podobne produkty w atrakcyjnych cenach, a rozwój chińskich platform internetowych pozwalał klientom kupować tanio bez wychodzenia z domu. Małe, lokalne sklepy, takie jak Groschen-Markt, nie były w stanie rywalizować z takimi gigantami cenowo i logistycznie.
Sieć od lat działała w regionach o słabszej strukturze gospodarczej, gdzie przeciętne dochody były niższe, co dodatkowo pogłębiało problem. Pomimo wiernych klientów, firma znalazła się w sytuacji, w której dalsze funkcjonowanie stało się niemożliwe.
Ratunek w ostatniej chwili: Tedi wkracza do gry
Mimo kryzysu, dla części pracowników i klientów pojawiła się iskierka nadziei. Inwestor – sieć Tedi z siedzibą w Dortmundzie – zgłosił chęć przejęcia części sklepów. Jak podaje zarząd masy upadłościowej, Tedi przejmie 30 z ponad 40 lokalizacji Groschen-Markt. Dzięki temu większość z około 230 pracowników zachowa miejsca pracy, choć nie oznacza to pełnego bezpieczeństwa. Pozostałe, nierentowne sklepy, zostaną zamknięte, a część pracowników zostanie zwolniona.
Przejęcie oznacza także zmianę szyldów – pomarańczowo-niebieskie barwy Tedi zastąpią charakterystyczne logo Groschen-Markt. Nowy właściciel planuje modernizację przejętych sklepów i włączenie ich w strukturę własnej sieci, co może wiązać się z nowym asortymentem i koncepcją sprzedażową.
Skutki dla pracowników i klientów
Zamknięcie około 10 nierentownych placówek oznacza dla pracowników realne utraty pracy, choć syndyk zapewnia, że podejmowane są starania, by ograniczyć skutki społeczne zwolnień. Dla klientów oznacza to koniec znanej od ponad 30 lat marki. Jednak ci, którzy mieszkają w pobliżu przejętych sklepów, wciąż będą mieli dostęp do taniego asortymentu codziennego użytku, choć już pod innym szyldem.
W sklepach, które zostaną zamknięte, możliwe są wielkie wyprzedaże. To ostatnia szansa dla łowców okazji, by nabyć produkty po niskich cenach, z których sieć była dotychczas znana. Nie jest jeszcze jasne, jakie zmiany pojawią się na półkach po przejęciu przez Tedi.
Groschen-Markt – historia i znaczenie dla regionu
Sieć powstała w latach 90. i przez ponad 30 lat stanowiła stały element krajobrazu handlowego w Saksonii, Saksonii-Anhalt, Brandenburgii i Turyngii. Na łącznej powierzchni ponad 35 000 metrów kwadratowych oferowała produkty od około 240 dostawców krajowych i zagranicznych. Dyskont był miejscem, gdzie mieszkańcy mogli znaleźć tanie artykuły gospodarstwa domowego, dekoracje i materiały do majsterkowania.
Od samego początku sieć stawiała na niskie ceny i szeroki wybór, co czyniło ją konkurencyjną wobec większych, ogólnokrajowych marek. Jej upadek pokazuje jednak, że nawet długoletni lokalni gracze nie są odporni na zmiany ekonomiczne, inflację i presję globalnych sieci handlowych.
Co dalej z pracownikami?
DEC Handelsgesellschaft mbH, właściciel Groschen-Markt, zatrudnia obecnie 190 osób, z czego 170 pracuje bezpośrednio w sklepach. Syndyk podkreśla, że w przypadku przejęcia przez Tedi lub innego inwestora, zatrudnienie zostanie zabezpieczone tam, gdzie będzie to możliwe. To kluczowa informacja dla pracowników, którzy od grudnia żyją w niepewności i obawiają się o swoją przyszłość zawodową.
Źródło: Radio ZET/dlahandlu.pl/polskiobserwator.de
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET