Popularna zimowa zabawa może skończyć się surowym mandatem. Ale to nie najgorsza kara
Zimowe szaleństwo potrafi kusić, ale nie każda atrakcja jest niewinna. Policjanci coraz częściej ostrzegają przed kuligami urządzanymi za samochodem — praktyką, która zamiast zabawy może w jednej chwili przerodzić się w dramat. Skutki mogą być znacznie tragiczniejsze niż sam mandat.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zimowe zachowania mogą prowadzić do najpoważniejszych konsekwencji.
- Jakie przepisy mają kluczowe znaczenie w sezonie zimowych zabaw.
- Co zrobić, by cieszyć się zimą bez narażania siebie i innych.
Kulig za samochodem – zabawa czy tragedia? Mandat i punkty karne
Zima to czas śniegu, mrozu i… zabaw na świeżym powietrzu. Choć dzieci i dorośli chętnie korzystają z uroków zimy, nie wszystkie pomysły na śnieżne szaleństwa są bezpieczne. Policja alarmuje: ciągnięcie sanek, worków jutowych czy innych przedmiotów za samochodem na drogach publicznych jest nie tylko nielegalne, ale też skrajnie niebezpieczne.
Zgodnie z art. 60 ust. 2 pkt 2 Ustawy Prawo o ruchu drogowym, na drogach publicznych obowiązuje bezwzględny zakaz ciągnięcia osób na sankach, nartach czy innych podobnych urządzeniach za pojazdami mechanicznymi. Kierowca, który zorganizuje taki kulig, naraża się na mandat w wysokości 300 złotych i 10 punktów karnych.
Gdzie kulig jest dozwolony, a gdzie niebezpieczny
Przepisy ruchu drogowego dotyczą wyłącznie dróg publicznych. Poza nimi, np. na drogach polnych czy leśnych, ciągnięcie sanek nie jest zabronione prawnie, o ile nie obowiązuje zakaz poruszania się pojazdami mechanicznymi. Policjanci jednak przestrzegają, że nawet tam zabawa może skończyć się poważnymi obrażeniami, a nawet śmiercią.
Przykładem jest tragedia z 2021 roku. W Adamowie pod Elblągiem doszło do wypadku, który przypomina o ryzyku kuligów za samochodem. 40-latek ciągnął za pojazdem trzy worki jutowe, na których siedziało sześć osób, w tym jego córka, 15-latka. Na zakręcie ostatnia para wypadła z drogi. Jedna dziewczynka złamała rękę, druga, córka kierowcy, zginęła.
Bezpieczna alternatywa – kulig w zaprzęgu
Policja wskazuje, że bezpieczniejszą formą kuligu jest tradycyjny zaprzęg konny. Ustawa Prawo o ruchu drogowym reguluje zasady poruszania się pojazdów zaprzęgowych, w tym m.in.:
- używanie wyłącznie zwierząt odpowiednio sprawnych i spokojnych,
- zachowanie odpowiedniej odległości między pojazdami,
- zakaz przeciążania zwierząt i jazdy obok innych uczestników ruchu na jezdni.
Takie zasady pozwalają cieszyć się zimową zabawą, minimalizując ryzyko wypadków i zapewniając bezpieczeństwo uczestnikom.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET