`

Pracujący emeryci stracą świadczenia? Oto nowe limity dorabiania od marca 2026

3 min. czytania
10.02.2026 09:24
Obserwuj nas na Google

Dorabianie do emerytury może się opłacać – pod warunkiem że znasz granice. Od 1 marca 2026 roku limity zarobków idą w górę, ale przekroczenie ich choćby o złotówkę może oznaczać obniżenie świadczenia, a nawet jego całkowite zawieszenie. Zanim podpiszesz umowę, sprawdź, ile naprawdę możesz zarobić.

pieniądze portfel
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie nowe limity dorabiania będą obowiązywać od 1 marca 2026 roku.
  • Kogo dotyczą ograniczenia w zarabianiu na emeryturze i rencie.
  • Kiedy ZUS zmniejszy świadczenie, a kiedy całkowicie je zawiesi.

Limity dorabiania do emerytury. Od marca 2026 r. możesz zarobić więcej

Coraz więcej seniorów nie traktuje emerytury jako zawodowego finiszu. Jedni dorabiają z potrzeby – rosnące koszty życia potrafią uszczuplić nawet solidne świadczenie. Inni z wyboru – bo chcą pozostać aktywni, dzielić się doświadczeniem i po prostu czuć się potrzebni. Warto jednak pamiętać, że w przypadku wcześniejszych emerytur i rent obowiązują konkretne limity przychodów. Od 1 marca do 31 maja 2026 r. obowiązują następujące progi:

  • 6438,50 zł brutto – to 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia
  • 11 957,20 zł brutto – to 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia

To wyraźny wzrost w porównaniu z poprzednim okresem (grudzień 2025 – luty 2026), kiedy dolny limit wynosił 6140,20 zł brutto. Różnica? Blisko 300 zł miesięcznie więcej „bezpiecznego” dorobku. Limity podawane są w kwotach brutto, czyli przed odliczeniem podatku i składek. To oznacza, że realna kwota „na rękę” będzie niższa i zależna od rodzaju umowy.

Redakcja poleca

Zasada 70 proc. i 130 proc. – jak to działa?

Mechanizm stosowany przez ZUS opiera się na dwóch progach procentowych wyliczanych na podstawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. To właśnie od nich zależy, czy świadczenie będzie wypłacane w pełnej wysokości, pomniejszone, czy całkowicie zawieszone. Choć zasada wydaje się prosta, w praktyce wymaga stałej kontroli przychodów.

Pierwszy próg to 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Jeśli przychód dorabiającego emeryta lub rencisty nie przekroczy tej granicy, ZUS wypłaci świadczenie w pełnej wysokości – bez żadnych potrąceń.

Drugi przedział obejmuje dochody przekraczające 70 proc., ale nieprzekraczające 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia. W takiej sytuacji świadczenie nie zostanie wstrzymane, ale będzie pomniejszone o kwotę przekroczenia. Trzeba jednak pamiętać, że obniżka nie może być wyższa niż tzw. kwota maksymalnego zmniejszenia, ustalana corocznie przez ZUS.

Najbardziej dotkliwe konsekwencje pojawiają się po przekroczeniu górnego progu, czyli 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Jeśli miesięczny przychód będzie wyższy niż 11 957,20 zł brutto, ZUS zawiesi wypłatę emerytury lub renty w całości za dany miesiąc. Oznacza to, że świadczenie w tym okresie w ogóle nie zostanie wypłacone.

Kogo dotyczą limity zarobków w ZUS?

Najważniejsza informacja: nie każdy emeryt musi przejmować się limitami. Bez ograniczeń mogą dorabiać:

  • osoby, które osiągnęły powszechny wiek emerytalny (60 lat kobiety, 65 lat mężczyźni),
  • osoby z emeryturą częściową,
  • inwalidzi wojenni i wojskowi (gdy niezdolność do pracy ma związek ze służbą),
  • osoby pobierające niektóre renty rodzinne.

Wyjątek dotyczy emerytów, którym ZUS dopłaca do emerytury minimalnej (od marca 2026 r. to 1978,49 zł brutto). Jeśli ich dodatkowy przychód przekroczy kwotę dopłaty – świadczenie będzie wypłacane bez wyrównania do minimum.

Limity muszą kontrolować:

  • osoby na wcześniejszej emeryturze,
  • renciści (z tytułu niezdolności do pracy, renty rodzinne – w określonych przypadkach),
  • pobierający emerytury pomostowe i nauczycielskie świadczenia kompensacyjne.

Jakie przychody wlicza ZUS?

To częsty błąd – wielu seniorów myśli, że chodzi wyłącznie o etat. Tymczasem ZUS bierze pod uwagę większość przychodów objętych obowiązkowymi składkami społecznymi, m.in.: umowę o pracę, umowę zlecenie i agencyjną, działalność gospodarczą, pracę za granicą, wynagrodzenie za czas choroby, zasiłki chorobowe i macierzyńskie, świadczenie rehabilitacyjne, wynagrodzenie członka rady nadzorczej.

Nie wlicza się natomiast m.in.: darowizn, prywatnego najmu (jeśli nie jest działalnością), dywidend z akcji. Szczególną ostrożność trzeba zachować przy umowie o dzieło – jeśli jest zawarta z własnym pracodawcą, może zostać potraktowana jak oskładkowana.

Obowiązek informowania ZUS – o tym łatwo zapomnieć

Osoby, które nie osiągnęły wieku emerytalnego, muszą poinformować ZUS o podjęciu pracy. Służy do tego odpowiedni formularz (np. EROP – online). Do końca lutego każdego roku trzeba również dostarczyć:

  • zaświadczenie od pracodawcy o przychodach za poprzedni rok
    lub
  • oświadczenie (przy działalności gospodarczej).

Brak informacji może oznaczać konieczność zwrotu nienależnie pobranych świadczeń.

Emerytura to nie koniec aktywności

Statystyki pokazują wyraźny trend – liczba pracujących seniorów rośnie z roku na rok. Najwięcej aktywnych zawodowo jest w wieku 60–70 lat, a kobiety stanowią ponad połowę tej grupy. Eksperci ZUS podkreślają, że dalsza praca – szczególnie oskładkowana – realnie zwiększa przyszłą emeryturę. Każdy rok aktywności to wyższy kapitał i wyższe świadczenie.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET