Prezes NBP zaskoczył na konferencji. Chodzi o przyszłe stopy procentowe
- Zakończyliśmy cykl podwyżek stóp procentowych - obwieścił na konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński. Stopy procentowe utrzymywane były na niezmienionym poziomie od września 2022 roku, pojawiły się sugestie części ekonomistów, że mogą zostać obniżone jeszcze przed wyborami.
Inflacja w ciągu kilku miesięcy spadła o 7 punktów procentowych, a w maju i czerwcu liczona miesiąc do miesiąca wyniosła 0 procent. W związku z tym Adam Glapiński ogłosił, że RPP nie będzie już rozważać podwyższania stóp procentowych, kończąc tym samym cykl zacieśniania polityki pieniężnej. W najbliższym czasie spodziewać się więc należy albo utrzymywania ich na niezmienionym poziomie, albo obniżania. Prezes Glapiński podkreślił, że Rada wciąż jednak pozostaje w gotowości do interwencji, chociaż bardziej prawdopodobne będą "lekkie obniżki" po spełnieniu wymienionych przez szefa banku centralnego warunków.
Glapiński: koniec cyklu podnoszenia stóp procentowych
Według najnowszej projekcji NBP inflacja na koniec tego roku będzie w przedziale 7-8 procent; w 2025 r. schodzimy do celu inflacyjnego NBP, czyli 2,5 procent plus/minus 1 punkt procentowy - poinformował w piątek prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.
- To jest nieformalne narzędzie, ale istotne dla poinformowania rynku, że nie przewidujemy dalszych podwyżek - dodał. Zastrzegł, że jeśli np. coś wydarzy się nagle w Ukrainie albo w gospodarce światowej, to w trybie nadzwyczajnym RPP się zbierze i "może każde działanie podjąć".
- Oczywiście następnym ewentualnym ruchem jest ruch w drugą stronę. Jeśli inflacja zejdzie poniżej dwucyfrowej, będą przewidywania na następne kwartały czy nawet lata, że inflacja będzie szybko spadać, wtedy przyjdzie czas na obniżki. Te obniżki będą bardzo służyć wsparciu wzrostu gospodarczego, wzrostu wynagrodzeń, wsparciu przedsiębiorstw, potanieniu kredytu, niższych rat kredytu mieszkaniowego. Spodziewam się, że to będzie w tym roku, zobaczymy po wakacjach - stwierdził Glapiński.
- Według projekcji NBP inflacja na koniec roku wyniesie między 7 a 8 procent - czyli już będzie jednocyfrowa - mówił podczas piątkowej konferencji prasowej szef Narodowego Banku Polskiego. Prezes NBP dodał, że w kolejnych kwartałach i latach będzie się inflacja obniżać. Zastrzegł, że nie da się przewidzieć szczegółowo, ile inflacja wyniesie na koniec roku - w grudniu br. - W drugiej połowie 2025 roku inflacja powinna zejść do naszego celu inflacyjnego NBP, czyli 2,5 procent plus/minus 1 pkt. proc. - ocenił.
- Przewidujemy scenariusz miękkiego lądowania, jeśli chodzi o polską gospodarkę; tempo wzrostu PKB spadnie blisko zera, ale nie będziemy mieli recesji - powiedział Glapiński. Od drugiej połowy tego roku nasza gospodarka powinna przyspieszać - dodał.
- Sytuacja na rynku pracy jest bardzo dobra. A jeśli chodzi o gospodarkę, to przewidujemy scenariusz miękkiego lądowania tak zwanego, czyli, że tempo wzrostu PKB spadnie blisko zera, ale nie będziemy mieli recesji i broń Boże wzrostu bezrobocia, chociaż pewne napięcia na rynku pracy mogą się pojawiać - mówił podczas konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński.
Jego zdaniem "byłby to najlepszy - i taki przewidujemy - model wyjścia polskiej gospodarki z wysokiej inflacji". Wskazał, że w niektórych krajach będzie głęboka recesja.
Jak mówił, zgodnie z projekcją NBP (bank przedstawi w poniedziałek) od drugiej połowy tego roku "powinna przyspieszać nasza gospodarka wraz z wygaszaniem efektów negatywnych szoków, które nastąpiły dwa lata temu".
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET