Prezes ZUS ostro o obietnicy Nawrockiego ws. emerytur. "To jest decyzja polityczna"
Emerytury wyższe o 150 złotych? – Dokładanie nowych środków jest bardzo atrakcyjne dla beneficjentów, ale wymaga sfinansowania, a co za tym idzie zwiększenia zadłużenia – powiedział prezes ZUS Zbigniew Derdziuk, odnosząc się do propozycji prezydenta-elekta Karola Nawrockiego dotyczącej waloryzacji emerytur.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany w emeryturach chce wprowadzić Nawrocki.
- Jak przebiega waloryzacja świadczeń i jakie są jej zasady w 2025 roku.
- Co prezes ZUS sądzi o pomyśle dobrowolnego opłacania składek przez przedsiębiorców.
Emerytury znów na tapecie. Prezes ZUS komentuje obietnice Nawrockiego
Emerytury ponownie stały się tematem publicznej dyskusji po tym, jak w trakcie kampanii wyborczej Karol Nawrocki zapowiedział wprowadzenie „sprawiedliwej waloryzacji emerytur”, w ramach której najniższe świadczenia miałyby wzrastać o minimum 150 zł. Prezes ZUS ma jednak inne zdanie na temat podnoszenia świadczeń. Zbigniew Derdziuk przypomniał w rozmowie z PAP, że ostatnia waloryzacja, wynosząca 5,5 proc., skutkowała podwyższeniem najniższej emerytury o 97 zł. Jak stwierdził: „I to jest fair rozwiązanie”.
Derdziuk zwrócił również uwagę, że „na przestrzeni lat różne rządy wprowadzały różne rozwiązania”. Wymienił m.in. waloryzację kwotową z minimalnym wzrostem świadczenia oraz wprowadzenie tzw. 13. emerytury, którą również określił jako „pewną formę waloryzacji”. Zarazem zaznaczył, że rodzi się pytanie, czy podwyżki kwotowe powinny obejmować osoby otrzymujące tzw. „emerytury groszowe”.
Quiz: Waluty z całego świata. Spróbuj zdobyć co najmniej 80%
– To jest decyzja polityczna. ZUS koncentruje się na tym, aby na podstawie przepisów prawa wyliczać świadczenia i je wypłacać. Jak wiemy, mamy deficyt w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, więc każde takie dodatkowe środki wymagają pokrycia z budżetu państwa. Dokładanie nowych środków jest oczywiście bardzo atrakcyjne dla beneficjentów, ale wymaga sfinansowania, a co za tym idzie, zwiększenia zadłużenia – zaznaczył szef Zakładu.
Podkreślił, że system emerytalny opiera się na ubezpieczeniu społecznym osób opłacających składki. – Odrębną część stanowi system pomocy społecznej finansowany z budżetu, który zapewnia wsparcie osobom w trudnej sytuacji materialnej – dodał Derdziuk.
Zgodnie z obowiązującym prawem świadczenia emerytalne i rentowe wypłacane przez ZUS podlegają corocznej waloryzacji. Ta opiera się na średniorocznym wskaźniku cen towarów i usług konsumpcyjnych dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów oraz na realnym wzroście przeciętnego wynagrodzenia. W 2024 r. wskaźnik cen wyniósł 103,6 proc., a wzrost realnego wynagrodzenia – 9,5 proc.
Na mocy obowiązujących przepisów, od 1 marca 2025 r. minimalna emerytura, renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, renta rodzinna oraz renta socjalna będą wynosić 1878,91 zł, a minimalna renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy – 1409,18 zł.
Dobrowolne składki ZUS? "To mit"
Derdziuk odniósł się także do idei wprowadzenia dobrowolności w zakresie opłacania składek na ubezpieczenia społeczne przez przedsiębiorców – propozycji, która została zgłoszona w Sejmie przez Konfederację. W ocenie prezesa ZUS, koncepcja dobrowolnego ZUS-u to „pewny mit”.
– Popatrzmy na fakty. Osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą płacą składkę ryczałtową od 60 procent średniego wynagrodzenia za poprzedni rok. Oczywiście nie jest to kwota, która pozwala im mieć bardzo wysoką emeryturę, kiedy osiągną wiek emerytalny, ale mogą dopłacać więcej. Okazuje się jednak, że liczba osób, które płacą składkę powyżej minimalnej, wynosi mniej niż 1 proc. Gdyby nie było obowiązku opłacania tych składek, to wiele osób by z tego nie korzystało i byłyby potem beneficjentami albo pomocy społecznej, albo oczekiwałyby, że państwo zapewni im wsparcie – uważa Derdziuk.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET