Przy kasie możesz się nieźle zdziwić. Podstawowy produkt o 52 proc. droższy
Jajka to jeden z podstawowych produktów spożywczych. Wielu Polaków nie wyobraża sobie bez nich codziennej diety. Niestety dla tych osób nie mamy dobrych informacji. Obecnie jaja w Polsce są najdroższe od lat. W dodatku nic nie wskazuje na to, by ich cena przestała rosnąć.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne przyczyny wzrostu cen jaj?
- Dlaczego ceny jaj prawdopodobnie nie spadną przed 2026 rokiem?
- Co wpływa na zwiększone koszty produkcji jaj?
- Które rodzaje jaj podrożały najbardziej i dlaczego?
Cena tego produktu jest coraz droższa. Rok temu było taniej nawet o 52 proc.
Jaja stanowią jeden z podstawowych produktów spożywczych w kuchni polskiej. Nic dziwnego – są bardzo uniwersalne. Wykorzystujemy je zarówno do prostych śniadań, jak i do wypieków czy obiadów. Niestety, w ostatnim czasie obserwujemy wyraźny wzrost cen jaj.
Jeszcze niedawno jajka były relatywnie tanim i łatwo dostępnym produktem. Dziś przy kasie można się zdziwić. Z danych Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej wynika, że pod koniec sierpnia jaja klatkowe były droższe o 52 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Jaja ściółkowe podrożały o 41 proc., z kolei jaja z wolnego wybiegu o prawie 26 proc. Różnice są odczuwalne dla konsumentów.
Eksperci uważają, że Polacy nie powinni liczyć na obniżki. Wiele wskazuje bowiem na to, że cena jej nie spadnie aż do końca roku 2025. Być może po Świętach Bożego Narodzenia tendencja się odmieni – tego jednak analitycy Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz nie mogą na razie obiecać.
Dlaczego jaja ją takie drogie?
Dlaczego jaja ciągle drożeją? Powodów jest kilka. Utrzymanie ferm drobiu to przy obecnych kosztach energii i transportu, prawdziwe wyzwanie. Rosną także ceny paszy dla kur. Wpływa na to m.in. niestabilna pogoda.
To jednak nie koniec. Jesienią i zimą polscy producenci drobiu stracili blisko 15 mln kur niosek. Wszytko przez ptasią grypę. Masowe wybicia stad spowodowały zakłócenia w łańcuchach dostaw. Mniejsza podaż jaj przy niezmienionym lub rosnącym popycie przekłada się na wysokie ceny. Producenci wiosną rozpoczęli odbudowę stad. Proces został jednak przerwany przez wirusa pomoru drobiu (ND) w województwie mazowieckim.
„Tegoroczna sytuacja jest wyjątkowo skomplikowana. Wysoki poziom cen ograniczy tempo dalszych podwyżek, ale mimo to jajka wciąż będą drożeć” - zauważa Katarzyna Gawrońska, szefowa KIPDiP, cytowana przez PAP.
Źródło: Radio ZET/PAP/WP Finanse
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET