Reforma PiS ws. emerytur do kosza. Tym zajmie się rząd po wyborach
To miało być rozwiązanie, które pomoże Polkom i Polakom w oszczędzaniu na emeryturę. Mowa o Centralnej Informacji Emerytalnej, która była forsowana przez PiS. Obecny rząd przekonuje, że rozwiązanie okazało się za drogie i mało skutecznie docierało do przyszłych emerytek i emerytów. Pojawił się jednak inny pomysł.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W jaki sposób Centralna Informacja Emerytalna miała wspierać Polki i Polaków.
- Dlaczego rząd chce skasować Centralną Informację Emerytalną.
- Jaki jest pomysł rządu na zastąpienie CIE.
Czym jest Centralna Informacja Emerytalna?
Centralna Informacja Emerytalna to program, który był forsowany przez PiS jako wsparcie dla Polek i Polaków, motywujące ich do dodatkowego oszczędzania na emerytury. CIE miała pokazywać zainteresowanym, jakie świadczenie będą dostawać na podstawie już odprowadzonych składek i wpłat z różnych filarów systemu emerytalnego, w tym z ZUS, KRUS, PPK, PPE, IKE, IKZE i OFE. Informacja o zebranych środkach miała być dostępna w jednym miejscu, by jej sprawdzenie było szybkie i proste. Prace nad CIE rozpoczęły się w styczniu 2022 roku, a ustawa powołująca program została uchwalona przez Sejm 7 lipca 2023 roku. Niestety, szybko pojawiły się wątpliwości co do tego, czy Informacja spełnia swoją rolę. Obecni rządzący wskazywali już w 2024 roku, że rozwiązanie to nie zdaje egzaminu. Zadeklarowali wycofanie się z tego rozwiązania, a w uzasadnieniu poinformowali, że po dokonaniu oceny efektywności zauważono, że wydatki nie przyniosą spodziewanych korzyści, a CIE będzie wykorzystane w bardzo ograniczonym zakresie.
Quiz: Quiz. Dodatkowe pieniądze dla emerytów. 10/10 za wszystkie dodatki
Rząd skasuje CIE, ale jest pomysł a inne rozwiązanie
Jak informuje Fakt, po wyborach rząd zamierza wreszcie zająć się wprowadzaniem zmian do reformy PiS. Ministerstwo Cyfryzacji szacuje, że likwidacja CIE pozwoli uwolnić środki w wysokości 167,5 mln zł, a pieniądze te pozwolą zabezpieczyć koszty budowy, rozwoju i utrzymania już istniejącej infrastruktury państwowej. Resort wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego od początku przekonywał, że już teraz istnieją rozwiązania dostarczane przez ZUS czy PPK udostępniające dane o oszczędnościach emerytalnych z przodujących programów.
Okazuje się jednak, że zespół ds. deregulacji Rafała Brzoski ma pracować nad podobnym rozwiązaniem o nazwie ZUS HUB. Na czym polegać ma przewaga rozwiązania, proponowanego przez ekspertów pod egidą Brzoski? Chodzi o już dostępną infrastrukturą oraz zaufanie społeczne, dzięki czemu to właśnie ZUS powinien być "naturalnym kandydatem na centralnego operatora takiej platformy" – można przeczytać na sprawdzamy.com.
Źródło: Radio ZET/fakt.pl/sprawdzamy.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET