`

Ropa drożeje po uderzeniu USA i Izraela. Tyle zapłacimy za litr benzyny

3 min. czytania
02.03.2026 14:54
Obserwuj nas na Google

Konflikt na Bliskim Wschodzie rozgrzewa nie tylko politykę, ale też rynki finansowe. Surowce i waluty reagują na każdy sygnał eskalacji, a inwestorzy przygotowują się na niestabilny tydzień.

tankowanie
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak obecny atak na Iran wpłynie na ceny ropy.
  • Jakie są możliwe skutki blokady cieśniny Ormuz dla rynku surowców.
  • Jak konflikt może oddziaływać na waluty i giełdy.

Atak USA i Izraela na Iran wstrząsa rynkami surowcowymi. Cena ropy może zbliżyć się do 80 USD

Amerykańsko-izraelski atak na Iran wywołał natychmiastową falę niepewności na rynkach surowcowych. – Za litr oleju napędowego na stacjach paliw w Polsce możemy w tym tygodniu zapłacić nawet 50 groszy więcej. Litr benzyny może nas kosztować dodatkowe 20 groszy. To efekt eskalacji konfliktu na bliskim wschodzie. I reakcji na światowych rynkach paliw – mówi w rozmowie z Radiem ZET analityczka rynku z BM Reflex, Urszula Cieślak.

– Mamy do czynienia ze skokowym wzrostem cen ropy naftowej, która kosztuje obecnie w okolicy 80 dolarów za baryłkę, czyli zdrożała o blisko 10%. Jednak o wiele większy wzrost mamy w przypadku paliw gotowych, zwłaszcza oleju napędowego, który drożeje o blisko 20% – dodaje ekspertka.

– To, co się zdarzyło, było w jakimś stopniu spodziewane – mówiło się o tym w mediach, jeszcze w piątek pojawiły się informacje o dość zdecydowanym wycofywaniu personelu dyplomatycznego przez wiele państw z krajów tamtego regionu, o tym że w stronę Bliskiego Wschodu przemieszczane są samoloty i że płynie tam cała armada, wyładowana bronią i amunicją. Na Polymarkecie, czyli platformie służącej do stawiania zakładów, widać było przekonanie, że kwestią jest nie to, czy dojdzie do ataku, tylko kiedy on nastąpi – mówi Budzicki.

W rozmowie z PAP strateg banku PKO BP Mirosław Budzicki przypomina, że rynek mierzył się już w czerwcu ubiegłego roku z amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran. – Wówczas reakcja była stosunkowo niewielka, ale też siła obecnego ataku i jego cele wydają się być znacznie szersze niż przed rokiem. Toteż może on trwać dłużej i jego wpływ na rynek będzie silniejszy – dodaje.

Budzicki prognozuje, że obecny konflikt może potrwać około tygodnia, co oznacza nerwowy tydzień dla inwestorów. Nasilenie reakcji rynku surowcowego będzie główne, a ceny ropy i złota mogą znacząco wzrosnąć. – Obecnie baryłka ropy Brent kosztuje niespełna 73 dol. Myślę, że wzrost do 75 dol. to najmniejszy ruch, jakiego możemy się spodziewać, ale raczej należy oczekiwać wzrostu ceny w okolice szczytów z roku 2023, kiedy to ropa kosztowała w okolicach 78 dol. Możliwe, że po pierwszym silnym ruchu ropa jeszcze podrożeje i możemy zbliżyć się do ok. 80 dol. za baryłkę– przewiduje.

Według analizy firmy XTB blokada cieśniny lub ataki na tankowce mogą doprowadzić do wzrostu cen ropy naftowej ponad 100 dol. za baryłkę, co mogłoby oznaczać wzrost cen paliwa na stacji do 6,5-7 zł za litr.

Redakcja poleca

Złoto też w górę

Podobne tendencje przewiduje dla złota. W piątek uncja kosztowała około 5,28 tys. dolarów, czyli mniej niż pod koniec stycznia, gdy sięgała 5,6 tys. dolarów. – Myślę, że możemy się spodziewać wzrostu w okolicę szczytów z końca stycznia. Ten ruch – podobnie jak w przypadku ropy naftowej – będzie znacznie silniejszy na początku tygodnia, a potem ewentualnie będzie kontynuowany, jeśli nie pojawią się jakieś informacje o możliwym szybkim rozpoczęciu rozmów z Iranem – dodaje Budzicki.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET