`

Rząd chciał dobrze, wyszło jak zawsze. Tej zmiany nikt nie chce

2 min. czytania
07.03.2025 17:14
Obserwuj nas na Google

Zaledwie 0,001 procent uprawnionych zdecydowało się ostatecznie na skorzystanie z kasowego PIT. Taką formę rozliczania się z fiskusem wybrało tylko 1673 podatników, pozostali od zrealizowanej obietnicy wyborczej postanowili trzymać się z daleka. Dlaczego?

Donald Tusk
fot. Martyna Niecko / Agencja Wyborcza.pl
  • Zaledwie 1673 podatników wybrało metodę kasowego PIT
  • Kasowy PIT to rozwiązanie, dzięki któremu podatek dochodowy płacony miał być dopiero po otrzymaniu zapłaty
  • Po 2 latach trzeba zapłacić podatek nawet jeśli płatności się nie otrzymało

Kasowy PIT. Śladowe zainteresowanie przedsiębiorców

Z kasowego PIT mogą skorzystać przedsiębiorcy z rocznymi przychodami do 1 mln zł. Kasowy PIT miał być ułatwieniem dla przedsiębiorców, jednak dane Ministerstwa Finansów wskazują na marginalne zainteresowanie tą formą rozliczenia. Z danych na dzień 25 lutego 2025 roku wynika, że zaledwie 1673 podatników zdecydowało się na kasowy PIT. Biorąc pod uwagę potencjalną liczbę uprawnionych, jest to znikomy odsetek – około 0,001 procent.

Oglądaj

Dlaczego kasowy PIT nie cieszy się popularnością?

  • Tylko odroczenie podatku: Kasowy PIT to de facto jedynie przesunięcie terminu płatności podatku, ponieważ obowiązek podatkowy i tak wystąpi, najpóźniej po dwóch latach od wystawienia faktury
  • Dodatkowa ewidencja i komplikacje księgowe: Metoda kasowa wiąże się z koniecznością prowadzenia odrębnej ewidencji dla transakcji firma-firma oraz firma-osoba fizyczna, a także weryfikacji wyciągów bankowych
  • Zastosowanie do zakupów: Kasowy PIT ma zastosowanie nie tylko do sprzedaży, ale i do zakupów, co dodatkowo komplikuje wybór tej formy opodatkowania
  • Warunki do spełnienia i pilnowanie kosztów: Obowiązek podatkowy powstaje w dacie otrzymania płatności, co dodatkowo komplikuje wybór odpowiedniej formy opodatkowania

- W mojej ocenie kasowy PIT nie jest doskonałym rozwiązaniem. Jest dla małego grona przedsiębiorców i ograniczony w czasie. Dodatkowo komplikujemy przepisy wprowadzając m.in. nowy limit jak i ewidencje. Osobiście zastanowiłbym się czy nie lepszym rozwiązaniem na gruncie dzisiejszych przepisów jest ulga na złe długi – wyjaśnił Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy inFakt. Dodał, że ulga na złe długi, choć również obarczona warunkami, mogłaby być bardziej efektywna, gdyby uwolnić ją od zbędnych ograniczeń.

Redakcja poleca

Dla kogo jest kasowy PIT?

  • Dla przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą (JDG)
  • Dla tych, których roczne przychody nie przekraczają 1 mln zł
  • Dla przedsiębiorców rozpoczynających działalność
  • Dla współpracujących na zasadach B2B

Źródło: Radio ZET/InFakt

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET