Rząd Tuska pokazał projekt nowych wakacji kredytowych. Do kiedy można z nich skorzystać?
Wakacje kredytowe zostaną w przyszłym roku. Będzie można z nich skorzystać w marcu 2024 r., a także po jednym miesiącu w każdym z trzech kolejnych kwartałów - wynika z opublikowanego w środę projektu noweli o wsparciu kredytobiorców autorstwa resortu finansów.
W środę na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt noweli ustawy o wsparciu kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy i znajdują się w trudnej sytuacji finansowej oraz ustawy o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom. Autorem jest Ministerstwo Finansów.
"Proponuje się zmianę polegającą na przedłużeniu obowiązywania mechanizmu wakacji kredytowych na rok 2024. Jednak w związku z koniecznością procedowania procesu legislacyjnego projektu proponuje się, aby zawieszenie to przysługiwało w wymiarze jednego miesiąca od dnia 1 marca 2024 r. do dnia 31 marca 2024 r., zaś w przypadku kolejnych kwartałów - w wymiarze miesiąca w każdym kwartale" - wskazano w ocenie skutków regulacji (OSR) projektu.
Wakacje kredytowe 2024. Na jak długo?
Dodano, że według szacunków przygotowanych w oparciu o dane UKNF maksymalny roczny koszt wakacji kredytowych, przy założeniu, że skorzysta z nich 100 proc. uprawnionych to 3,6 mld zł. "Jednocześnie przy założeniu, że z wakacji kredytowych skorzysta analogiczny odsetek uprawnionych jak z poprzednich wakacji kredytowych szacuje się koszt na poziomie 2,5 mld zł" - poinformowano.
Jak zaznaczono, na dzień 30 września 2023 r. łączny koszt dotychczasowych wakacji kredytowych dla banków wynosił 12,8 mld zł.
Wakacje kredytowe obowiązują od połowy 2022 r. Zarówno w roku 2022, jak i 2023 kredytobiorcy mogli zawiesić spłatę czterech rat kredytu mieszkaniowego w ciągu roku, jednak wcześniejsze przepisy nie zawierały żadnych ograniczeń co do wysokości zaciągniętego kredytu.
Źródło: Radio ZET/PAP - Michał Boroń
- Tusk pochwalił się, jaki serial ostatnio oglądał. "Ja się ubawiłem"
- Pałac Prezydencki reaguje na stan likwidacji TVP. "Blitzkrieg się nie udał"
- Stan likwidacji TVP to koniec telewizji publicznej? Ekspert wyjaśnia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET