Skorzystają miliony Polaków. Idzie największa taka reforma od lat
Rząd przyjął projekt Ministerstwa Infrastruktury, który milionom Polek i Polaków ma przynieść ułatwienia w zakresie publicznej komunikacji. Resort zapowiada największą taką reformę od lat. Nowelizacja przewiduje m.in. wprowadzenie ustawowych standardów dostępności, czyli minimalnej częstotliwości kursów w dni powszednie i dni wolne.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany przewiduje nowelizacja ustawy o transporcie publicznym.
- Dlaczego reforma komunikacji publicznej dotyczy całego kraju.
- Co obejmą nowe standardy dostępności w komunikacji publicznej.
- Które działania zwiększą ochronę kontrolerów biletów i kierowców.
Publiczna komunikacja do gruntownej reformy. Rząd przyjął projekt
Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad przepisami, które diametralnie zmienią sytuację w komunikacji publicznej i przyniosą ułatwienia milionom Polek i Polaków borykających się z wykluczeniem komunikacyjnym. To przede wszystkim mieszkańcy obszarów wiejskich. Jednak, jak zapowiada szef resortu, Dariusz Klimczak, reforma obejmie cały kraj oraz wszystkie szczeble samorządu terytorialnego.
Quiz: Quiz. Z jakich krajów pochodzą te marki samochodów? 10/10 tylko dla znawców aut
Projekt nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym oraz niektórych innych ustaw, który został przyjęty przez Radę Ministrów, zakłada m.in. wprowadzenie minimalnego poziomu usług transportowych w całym kraju, zmiany w tzw. funduszu autobusowym oraz umożliwienie przejazdów na żądanie. Jednocześnie marszałkowie województw mają przejąć rolę integratorów transportu i odpowiadać za koordynację połączeń autobusowych i kolejowych oraz zarządzanie funduszami celowymi. Będą oni także opracowywać kompleksowe plany zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego na podlegającym sobie terenie, obejmujące gminne, powiatowe, powiatowo-gminne i wojewódzkie przewozy pasażerskie, a także transport drogowy, kolejowy lub morski.
Minimum cztery pary kursów dziennie
Jednym z najważniejszych założeń projektowanej reformy jest wprowadzenie ustawowych standardów dostępności, czyli minimalnej częstotliwości kursów w dni powszednie i dni wolne. Zakłada się, że w dni powszednie do dyspozycji podróżnych będą co najmniej cztery pary kursów, a w dni wolne – co najmniej dwie. Ponadto wprowadzony ma być obowiązek publikacji rozkładów w sieci.
Standardów dostępności przestrzegać będzie Inspekcja Transportu Drogowego, a systemy geolokalizacji w pojazdach wpłyną na zwiększenie kontroli nad wydatkowaniem środków publicznych. Całkiem nowym rozwiązaniem będzie tzw. transport na żądanie (choć ten już wprowadzany jest w niektórych miejscach w kraju – przyp. red.), na który gminy będą mogły przeznaczyć do 10 proc. otrzymanych środków, co ma być ratunkiem dla terenów słabo zaludnionych.
Reforma przewiduje także zmiany w zakresie ochrony kontrolerów biletów, którą objęci są funkcjonariusze publiczni. Kontrolerzy, tak jak i kierowcy, w związku z pojawiającymi się przypadkami aktów agresji ze strony pasażerów, będą chronieni prawnie.
Źródło: Radio ZET/samorzad.pap.pl/bankier.pl/
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET