`

Śląski gigant złożył wniosek o upadłość. 900 osób boi się o pracę

3 min. czytania
26.09.2024 13:31
Obserwuj nas na Google

Rafako, czołowy polski producent urządzeń energetycznych, złożyło wniosek o ogłoszenie upadłości. Śląski gigant, zatrudniający blisko 900 pracowników, tłumaczy, że decyzja jest skutkiem braku porozumienia z wierzycielami i pogarszającej się sytuacji finansowej spółki. 

Rafako w Raciborzu
fot. Andrzej Grygiel/East News

Rafako złożyło wniosek o ogłoszenie upadłości 

Spółka Rafako z Raciborza, jeden z największych polskich producentów urządzeń energetycznych, złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości – poinformowano w komunikacie. Wniosek wpłynął do Sądu Rejonowego w Gliwicach XII Wydział Gospodarczy. Decyzja ta jest konsekwencją braku porozumienia z kluczowymi wierzycielami. i pogorszenie wyników finansowych firmy. 

Spółce nie udało się rozwiązać konfliktu z JSW Koks, który jednostronnie zakończył mediacje przed Prokuratorią Generalną dotyczące realizacji budowy elektrociepłowni w Radlinie. JSW Koks, jako inwestor, zdecydowało się na podjęcie drastycznych kroków wobec Rafako. Spółka poinformowała, że potrąci kaucję pieniężną w wysokości około 20 mln zł oraz rozpocznie procedurę skorzystania z gwarancji bankowej, wynoszącej około 35 mln zł. Te działania miały na celu zabezpieczenie roszczeń JSW Koks w związku z problemami przy realizacji inwestycji.

Złożenie wniosku o upadłość przez Rafako to wynik nie tylko sporu z JSW Koks, ale także problemów finansowych i braku porozumienia z wierzycielami, które znacząco wpłynęły na płynność finansową spółki. Rafako od dłuższego czasu zmagało się z trudnościami, które wynikają z rosnących zobowiązań oraz braku możliwości restrukturyzacji długu. W ostatnich tygodniach zarząd informował o problemach z uzgodnieniem szczegółowych zasad zamiany zobowiązań na akcje, co miało być jednym z elementów ratowania spółki. Ostatecznie skończyło się złożeniem wniosku o upadłość. 

Powolny upadek śląskiego giganta 

Pod koniec grudnia 2023 r. Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) ogłosiło, że ówczesny szef resortu, Borys Budka, prowadził rozmowy z akcjonariuszami i wierzycielami spółki Rafako na temat przyszłości firmy, która znalazła się w tarapatach finansowych. Jak wynika z przekazanych informacji, omówiono aktualną sytuację przedsiębiorstwa oraz rozważano możliwe scenariusze naprawy, które miały być poddane dalszej analizie. Minister Budka zapewnił, że MAP wesprze Rafako w ramach posiadanych uprawnień, aby pomóc w wyjściu z kryzysu.

Jednym z głównych problemów Rafako był brak zgody między wierzycielami a zarządem spółki w kwestii restrukturyzacji zadłużenia. Choć 21 grudnia 2023 roku PBG, PFR oraz KUKE wyraziły zgodę na konwersję wierzytelności na nowo emitowane akcje, inni kluczowi wierzyciele – PKO BP, BGK, mBank oraz PZU – nie zaakceptowali tego rozwiązania w formie bezwarunkowej. Instytucje te pełniły funkcję gwarantów związanych z budową bloku energetycznego o mocy 910 MW w Jaworznie, a ich sprzeciw wobec bezwarunkowej konwersji miał istotny wpływ na sytuację spółki.

Wierzyciele, którzy w wyniku gwarancji związanych z budową bloku 910 MW w Jaworznie wypłacili Tauronowi 240 mln zł, dołączyli do grupy podmiotów roszczących swoje prawa wobec Rafako. Decyzja o odrzuceniu bezwarunkowej konwersji długu na akcje znacząco skomplikowała proces restrukturyzacyjny spółki i przyczyniła się do dalszego pogorszenia jej sytuacji finansowej.

Problemy z blokiem energetycznym w Jaworznie

Sytuacja Rafako dodatkowo pogorszyła się przez problemy z blokiem energetycznym o mocy 910 MW w Jaworznie, który firma wybudowała kosztem ponad 6 mld zł. Chociaż blok został uruchomiony w listopadzie 2020 roku, projekt napotkał na liczne trudności, w tym opóźnienia i usterki. Już w czerwcu 2021 roku, zaledwie kilka miesięcy po uruchomieniu, blok został wyłączony z powodu awarii, które od tego czasu były naprawiane przez wykonawców z konsorcjum Rafako-Mostostal Warszawa. Pomimo prób naprawy, jednostka była ponownie uruchamiana z opóźnieniami – najpierw w kwietniu 2022 roku, a później była jeszcze dwukrotnie czasowo wyłączana.

Konflikt między Rafako a zamawiającym Tauronem koncentrował się wokół przyczyn nieprawidłowości w funkcjonowaniu bloku. Rafako twierdziło, że awarie były spowodowane przez nieodpowiednią jakość węgla dostarczanego przez Tauron, natomiast Tauron obarczał wykonawcę winą za liczne wady i usterki konstrukcyjne bloku. Ostatecznie obie strony zawarły ugodę, w ramach której Rafako zobowiązało się do naprawy usterek, a wierzyciele – PKO BP, BGK, mBank oraz PZU – wypłacili Tauronowi 240 mln zł tytułem gwarancji.

Mimo prób naprawy sytuacji, rozmów z kluczowymi wierzycielami oraz wsparcia Ministerstwa Aktywów Państwowych, Rafako nie zdołało uzyskać zgody na bezwarunkową konwersję wierzytelności. Złożenie wniosku o upadłość oznacza, że śląski gigant może stanąć w obliczu likwidacji lub sprzedaży majątku, co będzie miało poważne konsekwencje dla jego pracowników. Spółka, która jest jednym z największych pracodawców w regionie, na razie milczy na temat zwolnień. Przedsiębiorstwo zatrudnia około 900 osób. 

Źródło: Radio ZET, PAP, TVN24

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET