`

Słynna marka bankrutuje. To ulubione sklepy Polaków

2 min. czytania
05.04.2024 11:00
Obserwuj nas na Google

Europejska spółka matka japońskiego sprzedawcy detalicznego (Muji) stoi na skraju bankructwa. Kilka dni temu londyński holding potwierdził, że planuje ogłosić wszczęcie postępowania upadłościowego. W związku z tym europejska część japońskiej marki przejdzie restrukturyzację. Co to oznacza dla klientów?

Muji ogłasza upadłość
fot. EastNews

Muji to jedna z najbardziej znanych na świecie japońskich marek projektujących akcesoria domowe, ubrania, meble i przedmioty codziennego użytku. Na początku w ofercie Muji znajdowało się zaledwie 40 produktów: dziś jest ich ponad 7 tysięcy. Marka od lat stanowi ważny symbol japońskiego minimalizmu. Muji ma wielu wielbicieli również w Polsce. W Europie marka Muji posiada sklepy w Niemczech, Hiszpanii, Portugalii, Szwajcarii, Finlandii, Francji, Danii i we Włoszech. Sklepy w Polsce i Irlandii są niezależne od europejskiej części Muji, bo działają na zasadzie franczyzy.

Milionowe długi i ogłoszenie upadłości Muji

Jak informuje brytyjski branżowy serwis The Business Desk, europejski oddział marki ma kłopoty i ogłosił restrukturyzację. Serwis informuje o wielomiesięcznych opóźnieniach Muji Europe Holdings w spłatach wierzytelności. Dane sprzed dwóch lat wskazują na ponad 15 milionów funtów straty. Co to oznacza dla klientów? Jak uspokajają przedstawiciele marki, sytuacja nie jest bez wyjścia. Firma zapewnia, że nie planuje żadnych masowych zwolnień. Dzięki postępowaniu upadłościowemu japoński sprzedawca detaliczny planuje całkowicie zreorganizować swoją europejską działalność.

– To część zaplanowanej, strategicznej restrukturyzacji przedsiębiorstwa i zarząd Muji spodziewa się wkrótce doprowadzić ten proces do końca. Z punktu widzenia współpracowników i klientów Muji w Europie wszystko pozostanie tak jak dotychczas – wszystkie sklepy stacjonarne oraz sklep internetowy będą funkcjonować bez zmian i wszystkie zamówienia zostaną zrealizowane – oświadczył rzecznik prasowy firmy w rozmowie z The Business Desk.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET