`

Soboń: wynagrodzenia wzrosły dwukrotnie, a paliwa tylko o 15 proc.

2 min. czytania
05.01.2023 14:09
Obserwuj nas na Google

Ceny paliw jeszcze zaskoczą Polaków. Choć styczniowa podwyżka podatków mogła zostać niezauważona z uwagi trik cenowy Orlenu, analitycy nie mają dobrych prognoz dla kierowców: będzie drożej. Wiceminister finansów Artur Soboń uspokoił jednak: nasze pensje też rosną.

Artur Soboń o cenach paliw
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/Eastnews

Ceny paliw rosną, ale wynagrodzenia także – mówił na antenie TVN24 wiceminister finansów Artur Soboń. - Przez ostatnie 10 lat ceny na stacjach Orlenu wzrosły o 15 proc. Nasze wynagrodzenia wzrosły dwukrotnie. To jest miara mądrej, odpowiedzialnej polityki Orlenu – ocenił przedstawiciel Ministerstwa Finansów.

Soboń o cenach na Orlenie: to odpowiedzialna polityka

Polityka kształtowania cen na stacjach paliw przez naftowego giganta wzbudziła niemałe wątpliwości wśród kierowców i polityków. Opozycja zapowiedziała już zgłoszenie sprawy Orlenu do UOKiK, zaś Rzecznik Praw Obywatelskich zapowiedział na antenie Radia ZET, że w razie skarg będzie interweniował.

Redakcja poleca

Ceny paliw od 1 stycznia miały pójść w górę za sprawą podwyżki podatków. Wzrosła bowiem akcyza i opłata paliwowa (odpowiednio o ok. 14 gr/l benzyny i o 10 gr/l diesla), a stawka podatku VAT powróciła do poziomu sprzed tarczy antyinflacyjnej - 23 proc. z 8 proc. W praktyce benzyna nie podrożała jednak dzięki sprytnemu zabiegowi Orlenu, który jeszcze w Sylwestra obniżył ceny hurtowe o kilkanaście procent. Niższe marże w nowym roku „wyrównały” podwyżki z tytułu wzrostu opodatkowania.

Jak skomentował na antenie TVN24 Artur Soboń, dzięki temu zabiegowi udało się „uniknąć paniki pod koniec grudnia”. Stwierdził, że "gdyby była informacja taka, że ceny 1 stycznia radykalnie wzrosną, ludzie ustawiliby się w kolejkach po paliwo".

- Przez ostatnie 10 lat ceny na stacjach Orlenu wzrosły o 15 proc. Nasze wynagrodzenia wzrosły dwukrotnie. I to jest miara mądrej, odpowiedzialnej polityki, także pana prezesa Daniela Obajtka – podsumował Soboń.

Tymczasem pensje w ostatnich miesiącach rosły w tempie 13 proc. rok do roku, podczas gdy inflacja w listopadzie przebiła 17 proc., w grudniu zaś 16 proc. Nadal zatem wzrost pensji jest wolniejszy niż tempo wzrostu cen.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET