„Soft girls” nie chcą pracować. Wybierają życie bez stresu
„Soft girls” to termin, który krąży w przestrzeni publicznej. W przeciwieństwie do „trad wives” – dziarskich strażniczek ogniska domowego – „delikatne dziewczyny” niekoniecznie chcą zajmować się domem, ale pracować też nie, żeby nie narażać się na stres.
Soft girls: kim są, co robią w życiu, z czego żyją?
„Soft girls” to dziewczyny, które same siebie określają mianem „zbyt delikatnych na pracę”. Nie podzielają entuzjazmu „trad wives” w kwestii prac domowych, czas wolny spędzają raczej w salonach urody, na spotkaniach towarzyskich czy na zakupach. Z czego żyją?
25-letnia Vilma Larsson, którą na TikToku obserwuje ponad 11 tys. osób, nie ukrywa, że żyje z pensji partnera. „Co miesiąc daje mi pewną pulę pieniędzy. Jeśli potrzebuję więcej, to go o to poproszę, jeśli mniej, to po prostu oszczędzam resztę” – wyjaśnia kobieta, cytowana przez BBC News.
Ciekawe, że trend ten dotarł już nawet do Szwecji, uznawanej za bastion równouprawnienia – zauważa BBC News. Nie ma oficjalnych danych na temat liczby „delikatnych dziewczyn”, które rzuciły pracę, ale z badania Ungdomsbaromatern (największego corocznego badania młodych w Szwecji), przeprowadzonego w sierpniu 2024 r., wynika, że aż 14 proc. dziewczynek w wieku od siedmiu do czternastu lat uważa się za delikatne.
Eksperci oceniają, że na młode Szwedki wpłynął prawicowy rząd koalicyjny oraz rozwój populizmu w Europie i Stanach Zjednoczonych. Nie bez znaczenia jest także fakt, że młode kobiety nie pamiętają czasów, w których musiały walczyć o niezależność. „Młode kobiety nie noszą w sobie historii walki o prawa kobiet: prawo do pracy, prawo do pensji i prawo do niezależności ekonomicznej” – skomentowała Gudrun Schyman, współzałożycielka i była liderka szwedzkiej partii feministycznej Feministiskt initiativ, w rozmowie z BBC News.
Źródło: Radio ZET, BBC News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET