Sprzątał plażę nad Bałtykiem. Wśród śmieci znalazł skarb wart kilkanaście tysięcy złotych

2 min. czytania
20.08.2026 10:57
Obserwuj nas na Google

Pan Dariusz Brzeski nie wybrał się na Cypel Helski w poszukiwaniu kosztowności. Zajmował się czymś zupełnie innym, gdy wśród porzuconych odpadów natrafił na niezwykłe znalezisko. Okazało się, że zwykłe sprzątanie plaży przyniosło mu wyjątkową niespodziankę.

Woda morska w tle, brzeg z odpadem: niebieska materia i gałęzie na piasku.
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak pan Dariusz natrafił na niezwykły okaz podczas sprzątania plaży na Helu.
  • Co sprawia, że znaleziony bursztyn może być wyjątkowo cenny.
  • Co znalazca zamierza zrobić z niezwykłym skarbem Bałtyku.

„Skarb Bałtyku” znaleziony podczas sprzątania

Pan Dariusz Brzeski podczas sprzątania plaży na Cyplu Helskim natrafił na splątane sieci rybackie. To tak zwane sieci widmo – porzucone lub zagubione narzędzia połowowe, które mogą przez długi czas pozostawać w środowisku i stanowić zagrożenie dla zwierząt.

W pewnym momencie okazało się, że wśród niebezpiecznych odpadów znajduje się coś znacznie bardziej wartościowego. W jednej ze splątanych sieci ukryta była duża bryła bursztynu. Okaz waży około pół kilograma.

O swoim odkryciu pan Dariusz poinformował w mediach społecznościowych. Jak podkreślał, bursztyn znalazł dosłownie wśród śmieci, podczas usuwania sieci zagrażających bałtyckim zwierzętom. Sam okaz zrobił na nim ogromne wrażenie. Bryła ma zaokrągloną powierzchnię i charakterystyczny ślad przypominający odcisk kory. Zdaniem znalazcy właśnie ten szczegół może być szczególnie interesujący.

Bursztyn nie jest więc jedynie dużym kawałkiem bałtyckiej żywicy. Jego kształt i zachowane ślady mogą dostarczać dodatkowych informacji o jego historii.

Ile może być wart półkilogramowy bursztyn

Tak duży okaz z pewnością przyciąga uwagę, ale jego wartość nie zależy wyłącznie od wagi. Przy wycenie bursztynu znaczenie mają między innymi kolor, przejrzystość, kształt, jakość oraz obecność inkluzji.

Duże bryły zachowane w jednym kawałku są szczególnie cenione przez kolekcjonerów. W przypadku okazów o masie przekraczającej 200 gramów ceny mogą sięgać kilkunastu, a w niektórych przypadkach nawet około 20 tys. zł za kilogram. Najbardziej wyjątkowe egzemplarze mogą być warte jeszcze więcej.

Dlatego szacowanie wartości konkretnego znaleziska bez profesjonalnej wyceny byłoby przedwczesne. Sam znalazca ocenił jednak, że jego bursztynowa niespodzianka może być warta co najmniej kilkanaście tysięcy złotych.

Redakcja poleca

Najważniejsze nie było jednak znalezisko

Historia z Helu ma jeszcze jeden ważny aspekt. Półkilogramowa bryła bursztynu była właściwie nagrodą za działanie, które miało zupełnie inny cel. Porzucone sieci rybackie mogą być śmiertelną pułapką dla ryb, ptaków i ssaków. Zwierzęta mogą zaplątać się w ich oczka, a uwolnienie się z takiej pułapki często jest niemożliwe.

To właśnie dlatego sprzątanie plaż i usuwanie takich odpadów ma znaczenie nie tylko dla estetyki wybrzeża, ale przede wszystkim dla bezpieczeństwa nadbałtyckiej fauny. W tym przypadku podczas usuwania zagrożenia udało się znaleźć coś, co dla wielu osób jest symbolem polskiego wybrzeża.

Bursztyn pozostanie pamiątką i pomocą w edukacji

Pan Dariusz chce wykorzystać niezwykły okaz nie tylko jako osobistą pamiątkę. Bursztyn wraz z siecią, w której został znaleziony, ma służyć również podczas spotkań edukacyjnych.

Dzięki temu znalezisko może pomóc zwrócić uwagę na dwa różne oblicza Bałtyku. Z jednej strony morze wciąż wyrzuca na brzeg wyjątkowe skarby, z drugiej – na jego plażach i w wodzie pozostają odpady stanowiące zagrożenie dla przyrody.

Źródło: Radio ZET/TVP3 Gdańsk

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET