Straciła 50 tys., teraz ujawnia metodę oszustów. "Myślałam, jak można dać się tak zrobić"
Oszuści każdego dnia wyłudzają dane osobowe nic nieświadomych osób, korzystając z coraz nowszych metod. W sieci pojawiła się relacja kobiety, która w kilka chwil straciła 50 tys. zł. Teraz przestrzega innych, na co muszą zwracać uwagę. Ofiara wyłudzaczy podkreśla, że słysząc o tych zdarzeniach, często zastanawiamy się, jak ktoś mógł się dać tak oszukać i sami zakładamy, że to nie mogłoby się udać w naszym przypadku. Internautka zauważa, że myślała tak samo. Teraz przestrzega innych.
- Dane Urzędu Ochrony Danych Osobowych pokazują lawinowy wzrostu wyłudzeń danych osobowych.
- W 2024 roku liczba zgłoszonych cyberataków w Polsce przekroczyła 110 tysięcy, co stanowi najwyższy odnotowany poziom.
- Dominują metody socjotechniczne, czyli manipulacja "na BLIK-a" czy "na pracownika banku" - albo "na Plus".
Tak oszuści wyłudzają "na pracownika sieci Plus". Straciła 50 tys., teraz ostrzega innych
W sieci coraz więcej jest informacji o nowych sposobach na wyłudzenie danych osobowych i zwykle kradzież pieniędzy. Statystyki są zatrważające. Z danych opublikowanych przez Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) wynika, że w pierwszej połowie 2023 roku liczba zgłoszeń dotyczących wyłudzeń danych osobowych w Polsce wzrosła o 45 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego, osiągając ponad 15 000 incydentów. W 2024 roku liczba zgłoszonych cyberataków w Polsce przekroczyła 110 tysięcy, co stanowi najwyższy odnotowany poziom. Nic nie wskazuje na to, by liczby miały się zmniejszać, bo sposoby oszustów są oraz bardziej zaawansowane i "profesjonalne". Ofiary nie podejrzewają nawet, co się święci. Wskazują, że dały się zmanipulować. Tak też było w przypadku internautki, która za namową swoich bliskich oraz policji postanowiła opowiedzieć w sieci o swoim przypadku. Kobieta straciła 50 tys. złotych po tym, jak zadzwonił do niej "pracownik sieci Plus". "Już wiem i zapamiętam to do końca życia" — napisała internautka.
Internautka ujawnia metodę oszustów. Tak straciła 50 tys.
Kobieta w swoim długim wpisie podkreśla, że słyszała już o wielu różnych metodach na wyłudzanie danych: na wnuczka, na niedopłaty do paczek, na listonosza, lewe rachunki za prąd, albo na znanych aktorów. Słysząc o tym, zastanawiała się, jak można się dać na to nabrać. Aż do teraz, kiedy sama stała się ofiarą oszustów. "Słuchając tych wszystkich wiadomości zawsze myślałam, jak można dać się tak zrobić na szaro... Już wiem i zapamiętam to do końca życia (...). Jestem przykładem, który pokazuje, że te grupy przestępcze to doskonali manipulatorzy, pięknie przygotowani" — pisze kobieta. Zdradza, że na policji była już czwartą osobą tego dnia w podobnej sprawie.
"Zadzwonił do mnie "operator sieci plus", twierdząc, że ktoś próbował wyrobić na mnie duplikat karty i posługiwał się moim dokumentem, co wzbudziło ich czujność, bo coś im się nie zgadzało. Oczywiście oni powiadomili policje o próbie przestępstwa i informują mnie ze ktoś wykradł moją tożsamość. (Już w tym momencie człowiek zaczyna nie myśleć logicznie). Pan twierdzi, że powiadomił również bank z racji aplikacji mobilnych itd. żeby zablokowali konta i zapisali taką notatkę. Bardzo zmartwiony pytał, jak mogło do tego dojść, czy klikałam w podejrzane linki, czy dostawałam sms-y, a może sprawdzałam jakieś podejrzane strony. Po czym poinformował mnie, że u nich sprawa jest zanotowana, a ze mną skontaktuje się policja i bank" — relacjonuje internautka.
Po chwili kobieta rzeczywiście miała kolejny telefon. "Pracownik banku" zadzwonił "z informacją, że wpłynęło kilko wniosków o kredyty, czy robiłam przelew na jakąś tam kwotę, czy znam taka i taką osobę, do której poszedł przelew, czy w Siedlcach wypłacałam przed chwilą gotówkę, (w tym momencie już byłam przerażona, niemyślącą chyba zupełnie). Pan bardzo psychologicznym podejściem przekonał mnie, że musimy zablokować konta odrzucić każdy wniosek o kredyt, między czasie przychodziły do mnie sms-y, tak jak zawsze przychodzą z banku... Sprawa wyglądała tak realistycznie (...). Policja twierdzi, że wiele osób pod wpływem stresu zrobiłoby podobnie. W każdym razie tym sposobem straciłam 50 tysięcy, pieniądze są nie do odzyskania. Pomijając tak ogromną stratę — straciłam coś cenniejszego: zdrowie i zaufanie do ludzi" — czytamy we wpisie.
Co robić, kiedy odbierzesz dziwny telefon? Zapamiętaj te wskazówki
- Nie udzielaj informacji – nie podawaj danych osobowych, numerów konta, PESEL, loginów ani haseł.
- Zadaj pytania – oszuści często działają pod presją czasu, więc poproś o szczegóły, numer kontaktowy lub możliwość oddzwonienia.
- Zakończ rozmowę – jeśli cokolwiek wzbudzi Twoje wątpliwości, odłóż słuchawkę i nie kontynuuj rozmowy.
- Sprawdź numer – wyszukaj go w internecie lub skontaktuj się z instytucją, za którą osoba się podaje.
- Zgłoś sprawę – jeśli podejrzewasz oszustwo, zgłoś numer na stronie CERT Polska lub na policję.
Jeżeli podejrzewasz, że nastąpił wyciek danych — działaj. Szybka reakcja może zapobiec poważnym konsekwencjom, dlatego warto zachować ostrożność i regularnie edukować się w zakresie cyberbezpieczeństwa.
- Zmień hasła – natychmiast zmień hasła do bankowości, poczty i innych ważnych kont.
- Zastrzeż dokumenty – jeśli podałeś PESEL, dowód osobisty lub paszport, zgłoś to w banku lub w systemie BIK.
- Monitoruj swoje konta – sprawdzaj historię transakcji, by upewnić się, że nie doszło do nieautoryzowanych operacji.
- Skontaktuj się z bankiem – jeśli podałeś dane bankowe, zgłoś sytuację i zapytaj o możliwość zabezpieczenia konta.
- Zgłoś oszustwo – poinformuj policję oraz Urząd Ochrony Danych Osobowych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET