Szykują się nowe zasady w systemie kaucyjnym. Handel ostrzega przed chaosem i kosztami
Niewielkie butelki po alkoholu ponownie znalazły się w centrum debaty o gospodarce odpadami. Resort klimatu szykuje rozwiązanie, które ma pomóc w walce z zaśmiecaniem przestrzeni publicznej, ale jego wprowadzenie może okazać się wyzwaniem dla tysięcy małych sklepów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy rząd podejmie decyzję w sprawie objęcia „małpek” systemem kaucyjnym.
- Jakie konsekwencje nowych przepisów przewidują przedstawiciele małych sklepów.
- Dlaczego resort klimatu chce włączyć niewielkie butelki po alkoholu do systemu kaucyjnego.
„Małpki” w systemie kaucyjnym. Rząd przygotowuje zmiany
Ministerstwo Klimatu i Środowiska planuje objąć systemem kaucyjnym jednorazowe szklane butelki po alkoholu o pojemności do 200 ml, potocznie nazywane „małpkami”. Ostateczne decyzje dotyczące terminu oraz sposobu wdrożenia nowych regulacji mają zostać podjęte w drugiej połowie roku.
Resort potwierdził w stanowisku przekazanym „Dziennikowi Gazecie Prawnej”, że trwają prace nad rozszerzeniem systemu. Celem zmian jest ograniczenie liczby porzucanych opakowań, które stanowią istotny problem zarówno dla środowiska, jak i dla samorządów odpowiedzialnych za utrzymanie porządku w przestrzeni publicznej.
Małe sklepy obawiają się nowych obowiązków
Przedstawiciele branży handlowej zwracają uwagę na możliwe konsekwencje dla niewielkich placówek. Jak wskazuje cytowany przez „DGP” Maciej Ptaszyński, prezes Polskiej Izby Handlu, objęcie „małpek” systemem kaucyjnym może w praktyce zmusić małe sklepy do przystąpienia do programu. Klienci najczęściej zwracają opakowania w miejscach, gdzie dokonują zakupów, dlatego brak możliwości odbioru butelek może skutkować odpływem klientów do większych punktów handlowych.
Ptaszyński podkreśla również, że przedsiębiorcy muszą samodzielnie ponosić koszty organizacji systemu oraz zakupu automatów do odbioru opakowań, których cena może sięgać nawet 70 tys. zł.
Zdaniem prezesa Polskiej Izby Handlu problemem pozostaje także sposób rozliczania kaucji. Sklepy najpierw wypłacają środki klientom z własnych funduszy, a następnie oczekują na ich zwrot. Dodatkowo opłata obsługowa nie rekompensuje wszystkich kosztów związanych z funkcjonowaniem systemu, takich jak zużycie energii czy wynagrodzenia pracowników. W warunkach bardzo niskich marż handlowych może to negatywnie wpłynąć na płynność finansową mniejszych sklepów.
Rozmówca „DGP” uczula, że „małpki” wygenerują ryzyka sanitarno-higieniczne. W lokalach o powierzchni około 50 m kw. brakuje przestrzeni na magazynowanie i ręczne sortowanie lepiących się butelek po alkoholu. – Nie róbmy ze sklepów PSZOK-ów – apeluje Ptaszyński.
Miliony butelek trafiają do środowiska
Zwolennicy zmian wskazują natomiast na skalę problemu. Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, każdego dnia w Polsce opróżnianych jest średnio około 3 mln „małpek”. Znaczna część tych opakowań trafia do przydrożnych rowów, krzaków czy na chodniki, stając się jednym z najbardziej uciążliwych problemów estetycznych i ekologicznych, z którymi mierzą się samorządy.
To właśnie ograniczenie zaśmiecania przestrzeni publicznej oraz zwiększenie poziomu odzysku opakowań jest głównym argumentem resortu klimatu za rozszerzeniem systemu kaucyjnego o niewielkie butelki po alkoholu.
Quiz: Zakupy w PRL. Ludzie urodzeni po 1990 roku nie dadzą sobie tu rady
Źródło: Radio ZET/PAP/DGP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET