Ta ukryta funkcja zmywarki całkowicie zmieni rezultat mycia. Koniec z wodą w zakamarkach
Zmywarka to jedno z tych urządzeń, bez których dziś nie wyobrażamy sobie kuchni. Mało kto jednak wie, że wiele modeli ma ukrytą funkcję, która całkowicie zmienia rezultat mycia. To prawdziwy "gamechanger".
Ta funkcja zmywarki do naczyń diametralnie zmienia rezultaty zmywania
Zmywarka do naczyń jest obecnie jednym z najważniejszych urządzeń AGD w naszych domach. Współcześnie większość z nas nie wyobraża sobie funkcjonowania bez niej i tradycyjnego mycia naczyń. Co więcej, nowoczesne urządzenia — wbrew panującym jeszcze stereotypom — wcale nie przyczyniają się do zwiększonego zużycia wody, ani nie są też największym "pożeraczem prądu". Przeciwnie: fakty są takie, że model o najbardziej zaawansowanych rozwiązaniach pozwalają wodę oszczędzać, bowiem jeden cykl mycia oznaczać może zużycie wody nawet około 7 razy mniejsze, niż w przypadku zwykłego mycia ręcznego, jeśli myje się pod bieżącą wodą.
Jednak działanie zmywarek niekiedy nie jest też idealne, szczególnie jeśli chodzi o mocno zabrudzone naczynia, które chce się umyć w stosunkowo najkrótszym czasie. Nie inaczej jest z potrzebą skorzystania z jakichś elementów kuchennej zastawy jeszcze zanim cykl mycia się skończy. Jednak tym, co bywa jedną z najbardziej drażniących kwestii, jeśli chodzi o korzystanie ze zmywarki, jest woda, która po skończonym zmywaniu może gromadzić się w zakamarkach naczyń. Okazuje się jednak, że jest metoda, by tego uniknąć. Nie trzeba obawiać się wody, która podczas wyjmowania naczyń cieknie na podłogę.
Na czym polega trik ułatwiający osuszanie naczyń w zmywarce?
Jednym z etapów, które kończą cykl mycia naczyń, jest osuszanie. Producenci przypominają, że po zakończonym myciu drzwi urządzenia należy uchylić — właśnie po to, by para wodna swobodnie wydostała się na zewnątrz i nie skropliła się na naczyniach, kiedy wnętrze sprzętu ulegnie schłodzeniu. W niektórych modelach zmywarek spotkać można nawet automatyczne uchylanie się drzwi po zakończeniu mycia. Jeśli jej nie ma, to trzeba to robić manualnie. O tym wielu użytkowników nie pamięta. A rezultat? Konieczność ręcznego wytarcia naczyń, a nawet zalana podłoga.
Jest jednak ciekawy trik, który umożliwi oszczędność czasu i pracy. To po prostu możliwość ustawienia górnego kosza na różnych wysokościach. Nie każdy wie, że w zmywarkach można manipulować wysokością górnego kosza — jest to przydatne rozwiązanie, dzięki któremu łatwiej jest pomieścić wszystkie naczynia. Na przykład ustawić na dole naczynia o większej wysokości, podnosząc kosz do góry. Z kolei jeśli chcemy wyższe naczynia ustawić w koszu górnym — możemy go nieco opuścić.
Ale jak to wpływa w przypadku wody, skraplającej się i pozostającej w zakamarkach naczyń? Chodzi po prostu o to, by górny kosz umieścić pod kątem. Jedną stronę obniżamy, podczas gdy druga pozostaje na tym samym poziomie. W ten sposób naczynia będą ustawione pod skosem i woda łatwiej będzie mogła z nich wypłynąć, zanim naczynia wyjmiemy ze zmywarki. Można to zrobić na dwa sposoby.
Tak działa ukryta funkcja w zmywarce
Co zrobić, by górny kosz ustawić pod kątem? To proste. Pierwszy ze sposobów to maksymalnie wysunąć szufladę, a następnie unieść lekko w górę jej przednią część. W ten sposób uwolnimy pierwsze kółko. Cały czas należy szufladę mocno trzymać, by nie upadła. Szufladę należy ponownie unieść, umieszczając "uwolnione" kółko na górze prowadnicy. Następnie wsuwamy szufladę do środka i... gotowe. Takie ułożenie ułatwi spływanie wody.
Są jednak zmywarki, w których ułożenie górnego kosza pod kątem jest prostsze. Szuflada ma specjalny "przycisk", który pozwala regulować wysokość kosza. Może on mieć np. czerwony kolor, a na nim znajdują się ikonki strzałek góra-dół. To bardzo proste, a naprawdę zmienia rezultaty mycia, kiedy zapomnimy o otwarciu drzwiczek zmywarki po zakończeniu osuszania.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET