Tak polscy kierowcy tankują przed obniżką cen. Trwa wielkie oczekiwanie
Kierowcy wstrzymują oddech i tankują za minimalne kwoty, czekając na wtorkową rewolucję. Ceny na pylonach mogą spaść nawet o 1,20 zł dzięki nowym przepisom o cenie maksymalnej i czasowej obniżce akcyzy. Jeszcze w poniedziałek poznamy obwieszczenie z wykazem maksymalnych cen paliw.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Od kiedy realnie będzie taniej na stacjach benzynowych.
- Jakie zmiany wprowadza nowe prawo dotyczące cen paliw.
- Która instytucja skontroluje stacje benzynowe pod kątem cen.
- Jak kierowcy reagują na zbliżające się obniżki cen paliw.
Obniżka cen paliw. Od kiedy będzie taniej?
Obniżka cen paliw na stacjach benzynowych powoli staje się faktem. Nowe przepisy, które pozwalają na czasową obniżkę akcyzy oraz wprowadzają cenę maksymalną, weszły już w życie. Realnie taniej zrobi się jednak nie wcześniej niż we wtorek.
Wszystko dlatego, że stacje benzynowe potrzebują czasu na dostosowanie swoich systemów czy też kas fiskalnych do rządowych zmian. Jeszcze w poniedziałek poznamy też obwieszczenie z wykazem maksymalnych cen paliw. - To będzie cena ze średniej hurtotwej od największych sprzedawców, powiększona o koszty operacyjne - powiedział minister energii Miłosz Motyka.
Stacjom, które sprzedawałyby paliwo drożej niż ustalona cena maksymalna, grozić będą kary finansowe. Kontrolami zajmie się Krajowa Administracja Skarbowa. Obniżka akcyzy na paliwa przewidziana jest do 30 czerwca.
Jaką strategię przyjęli kierowcy?
Radio ZET odwiedziło stacje benzynowe w Warszawie. Jak kierowcy reagują na zbliżające się obniżki? To zależy - ci, którzy nie planują dalszych podróży, tankują po kilka litrów. Ci, którzy muszą wybrać się w dalszą trasę, "leją do pełna", bo jak mówią: - Nie ma innego wyjścia.
- Dzisiaj tylko tyle, żeby dojechać do celu. Dokładnie to 6 litrów i 18 mililitrów. Czekam do jutra - słyszymy na stacjach benzynowych. Części kierowców - mimo ogromnych cen paliw - nie opuszcza dobry humor. - U mnie paliwo nigdy nie drożeje, bo ja zawsze tankuję za 200 złotych - żartuje jeden z nich.
W poniedziałek za litr diesla trzeba zapłacić niemal 9 złotych, benzyna kosztuje powyżej 7 złotych. W porównaniu z ubiegłym piątkiem widać więc podwyżkę o kolejne kilka groszy. Po faktycznym wejściu w życie nowych przepisów, tankowanie powinno być tańsze o ponad złotówkę na litrze.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET