Z tego artykułu dowiesz się:
- O ile wzrosły ceny w sklepach?
- Za co musimy płacić więcej, a które produkty potaniały?
- Jakie są prognozy na kolejne miesiące?
Po co najmniej dwóch burzliwych latach inflacja wyhamowała i utrzymuje się na poziomie poniżej 5 proc. rok do roku. Konsumenci wciąż jednak mogą odczuć drożyznę w sklepach, w szczególności jeśli w ich koszykach zakupowych znajduje się np. masło czy owoce. Eksperci z UCE Research w najnowszym „Indeksie cen sklepach detalicznych" przeanalizowali, co za co musimy płacić więcej.
Liderzy drożyzny. Za te produkty płacimy więcej
Z analizy wynika, iż sklepy na ogół wyhamowały z podwyżkami, a dynamika wzrostu cen spadła. Innymi słowy: ceny rosną, ale wolniej. W marcu za zakupy płaciliśmy o 6,7 proc. więcej rok do roku, zaś wskaźnik wzrostu cen w kwietniu wskazał 5,6 proc. Z 17 kategorii sklepowych dóbr tylko w przypadku jednej odnotowano obniżki cen.
Wzrosty cen cały czas następują. Jest to nieuniknioną konsekwencją stale rosnących w naszej gospodarce kosztów pracy i produkcji, czynszów oraz zużycia energii. To znajduje odzwierciedlenie w cenach
Niechlubny ranking najszybciej drożejących produktów otwierają masło i margaryna. Tłuszcze ogółem podrożały o 14,8 proc. rdr. – Głównym motorem wzrostu pozostaje masło. Rynek boryka się z ograniczoną podażą mleka w Europie, spadkiem pogłowia krów mlecznych oraz rosnącymi kosztami utrzymania stad. Nadal producenci zmagają się z wysokimi kosztami pasz i energii zwiększającymi koszty produkcji w całym łańcuchu dostaw. Producenci przenoszą je na konsumentów – zauważa dr Robert Orpych z WSB Merito.
Kolejne miejsca na podium zajmują owoce (wzrost cen rzędu 12,4 proc.) i używki, czyli np. kawa, herbata i alkohole (9,8 proc.). Kolejne miejsca zajmują słodycze, a to głównie z uwagi na drożejące kakao (8,5 proc.). Spadki cen cukru mogą jednak w niedalekiej przyszłości zatrzymać te podwyżki. Więcej płacimy także za nabiał (7,8 proc. wzrost cen), ryby, mięso, pieczywo i wędliny (wzrosty utrzymujące się powyżej 5 proc.). Na dalszych miejscach ze wzrostami cen poniżej 5 proc. znalazły się warzywa, produkty dla dzieci, a także dodatki spożywcze (keczupy, majonezy). Nieco więcej płacimy także za produkty sypkie, takie jak mąka czy cukier, a także za chemię gospodarczą, środki higieny osobistej i napoje bezalkoholowe.
Co z obniżkami cen? Jedyną kategorią na minusie były karmy dla zwierząt (2,8 proc. taniej rok do roku). – Tu kluczową rolę odgrywa efekt wysokiej bazy z pierwszego półrocza 2024 roku, kiedy przez wiele miesięcy karmy były liderami rankingu drożyzny. Dodatkowo na wyhamowanie cen wpływ ma ustabilizowanie cen mięsa i jego pochodnych, będących składnikami karm – podsumowuje dr Tomasz Kopyściański z Uniwersytetu WSB Merito.
Źródło: RadioZET.pl/UCE Research
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET