`

Te trzy branże biją na alarm. Brakuje rąk do pracy

2 min. czytania
26.03.2025 08:02
Obserwuj nas na Google

Obecnie w urzędach pracy jest 850 tys. zarejestrowanych bezrobotnych, co wpływa na polskich pracodawców, którzy skarżą się na brak chętnych do pracy. Wzrastające wynagrodzenia nie rozwiązują problemu, zwłaszcza w kontekście rosnącego zapotrzebowania na specjalistów w zawodach fizycznych oraz negatywnego postrzegania szkół branżowych.

Robotnicy
fot. East News

 

Spadek liczby bezrobotnych i rosnący deficyt pracowników

Dziś w urzędach pracy zarejestrowanych jest niecałe 850 tys. osób, co stanowi znaczący spadek w porównaniu do 1,1 mln cztery lata temu i 1,9 mln dziesięć lat temu. Zmniejszenie liczby osób bezrobotnych wpływa na polskich pracodawców, szczególnie w zakładach produkcyjnych, które w dużej mierze polegają na pracownikach fizycznych i specjalistach. Coraz głośniej narzekają oni na brak chętnych do pracy, co ogranicza ich potencjał wytwórczy.

Redakcja poleca

Wysokie wynagrodzenie jako doraźne rozwiązanie

W odpowiedzi na braki kadrowe, pracodawcy podejmują środki doraźne, takie jak oferowanie coraz wyższych wynagrodzeń. Jednakże, jak podkreśla "DGP", ten mechanizm ma swoje ograniczenia. Dodatkowo, sytuacja komplikuje się z powodu spodziewanego wzrostu zamówień eksportowych z Europy Zachodniej, co jeszcze bardziej zwiększa zapotrzebowanie na pracowników.

Redakcja poleca

Problemy w szkolnictwie branżowym

Deficyt rąk do pracy szczególnie widoczny jest w zawodach fizycznych, co potwierdzają dane Eurostat dotyczące bezrobocia wśród mężczyzn. W prognozie Ministerstwa Edukacji Narodowej na 2025 rok mowa jest o zapotrzebowaniu na specjalistów w zawodach takich jak technik dekarstwa, betoniarz-zbrojarz, cieśla, dekarz, technik montażu i automatyki stolarki budowlanej oraz technik spawalnictwa.

Społeczne postrzeganie szkół branżowych

Eksperci wskazują na utrzymujące się w społeczeństwie przeświadczenie, że szkoły branżowe są "gorsze" w kontekście kariery zawodowej. Wciąż panuje przekonanie, że wykształcenie wyższe gwarantuje lepsze zarobki i zatrudnienie, co nie zawsze jest zgodne z rzeczywistością. To utrudnia pozyskiwanie nowych uczniów do szkół zawodowych i wpływa na deficyt specjalistów w kluczowych dziedzinach.

Zarówno spadek liczby osób bezrobotnych, jak i rosnąca liczba ofert pracy w zawodach fizycznych prowadzą do problemów na rynku pracy. Wyzwanie to powoduje, że pracodawcy muszą szukać różnych rozwiązań, aby przyciągnąć pracowników, a także zwrócić uwagę na zmieniające się postrzeganie szkół branżowych w społeczeństwie.

Quiz: Quiz. Czy się stoi, czy się leży - czyli praca w PRL-u. Za komplet bon do Pewexu

1/9 Jaką rolę w PRL-u miało wykształcenie w poszukiwaniu pracy?

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET