Technologiczny gigant tonie w długach. Upadłość ma być ratunkiem
Bankructwo to dla Wolfspeed strategiczny krok, który ma pozwolić firmie zredukować ogromne zadłużenie i zapewnić nowe finansowanie. Producent chipów planuje przeprowadzić restrukturyzację, aby odzyskać stabilność finansową i wrócić do wzrostu do końca 2025 roku.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Wolfspeed zdecydował się na złożenie wniosku o upadłość i co oznacza procedura „pre-pack”?
- Jakie kroki podjęła firma, aby zmniejszyć zadłużenie i pozyskać nowe środki finansowe?
- Jakie zmiany w strukturze i działalności czekają Wolfspeed w trakcie i po restrukturyzacji?
Upadłość planowana. Wolfspeed ogłasza restrukturyzację i walczy o przetrwanie
Amerykański producent półprzewodników Wolfspeed planuje złożenie wniosku o upadłość w ramach tzw. procedury „pre-pack”, czyli przygotowanej wcześniej z wierzycielami. Decyzja ta ma pomóc firmie odzyskać równowagę finansową i utrzymać się na rynku w obliczu narastających trudności gospodarczych i spadającego popytu.
Firma poinformowała, że zawarła porozumienie restrukturyzacyjne (RSA) z wierzycielami, w tym japońskim koncernem Renesas Electronics i amerykańskim funduszem Apollo Global Management. Celem planu jest zmniejszenie zadłużenia o około 70%, czyli o 4,6 miliarda dolarów, oraz pozyskanie 275 milionów dolarów nowego finansowania, co ma umożliwić firmie kontynuowanie działalności w trakcie reorganizacji. Zgodnie z harmonogramem Wolfspeed ma wyjść z procedury upadłościowej do końca trzeciego kwartału 2025 roku.
– Po dokładnej analizie dostępnych opcji zdecydowaliśmy się na ten krok, ponieważ daje on Wolfspeed najlepszą szansę na odbudowę i dalszy rozwój – podkreślił Robert Feurle, dyrektor generalny firmy, który objął stanowisko w marcu tego roku. Feurle zaznaczył również, że firma jest światowym liderem w technologii węglika krzemu i posiada w pełni zautomatyzowaną linię produkcyjną 200 mm, której potencjał nadal zamierza wykorzystywać. Spółka zapewnia, że mimo planowanej upadłości będzie kontynuować działalność operacyjną bez zakłóceń – klienci i partnerzy biznesowi mają nie odczuć skutków restrukturyzacji, a wszystkie bieżące zobowiązania wobec dostawców będą realizowane.
Wolfspeed chce zostać na giełdzie
Wolfspeed zamierza także utrzymać swoją obecność na giełdzie nowojorskiej NYSE, choć nie wyklucza tymczasowego zawieszenia notowań. Równolegle firma prowadzi rozmowy z administracją federalną w celu pozyskania dodatkowego wsparcia, choć deklaruje, że jej obecny plan biznesowy zakłada pełne samofinansowanie po zakończeniu procesu.
Kondycja finansowa firmy była niepokojąca już od dłuższego czasu. Na koniec marca 2025 roku Wolfspeed dysponował co prawda 1,3 miliarda dolarów w gotówce, ale miał też około 6,5 miliarda dolarów zobowiązań dłużnych. W ubiegłym roku firma pozyskała 1,25 miliarda dolarów finansowania dłużnego od Apollo, z opcją zwiększenia tej kwoty do 2 miliardów dolarów, jednak nie wystarczyło to do ustabilizowania sytuacji. W ostatnich miesiącach Wolfspeed ogłosił także szereg zmian kadrowych – zredukował o 30% zespół menedżerski, a także zapowiedział zwolnienia w zakładzie w Siler City, który mimo wszystko pozostaje kluczowym elementem strategii firmy.
Wiadomość o planowanym wniosku o upadłość wywołała gwałtowną reakcję rynku – akcje firmy spadły o ponad 31% w ciągu jednego dnia, osiągając poziom 62 centów. Od początku roku ich wartość spadła już o ponad 90%. Choć przyszłość Wolfspeed wciąż stoi pod znakiem zapytania, firma wierzy, że dzięki głębokiej restrukturyzacji odzyska pozycję na dynamicznie rozwijającym się rynku półprzewodników i utrzyma swoje miejsce w łańcuchu dostaw kluczowych komponentów technologicznych.
Źródło: Radio ZET/Reuters
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET