`

Test późnych wiadomości. Tak rekruter sprawdzi, czy jesteś dobrym kandydatem

2 min. czytania
07.02.2024 08:49
Obserwuj nas na Google

Rekruterzy szukają różnych sposobów, by sprawdzić kandydata do pracy. Jedną z metod, o której warto wiedzieć jest “test późnych wiadomości”. W ten sposób firmy próbują ocenić, na ile przyszłemu pracownikowi zależy na otrzymaniu posady. O co chodzi?

Test późnych wiadomości
fot. Shutterstock

Pracodawca, który wysyła pracownikowi zatrudnionemu na umowie o pracę maile w późnych godzinach nocnych, nie może oczekiwać błyskawicznej odpowiedzi. Inaczej jest w sytuacji, gdy dana osoba dopiero ma zostać zatrudniona. Podczas procesu rekrutacji kandydaci przechodzą różnego rodzaju testy (mniej lub bardziej oficjalne). Coraz częściej stosuje się test późnych wiadomości. Polega on na wysyłaniu do kandydata e-maili lub smsów w późnych godzinach nocnych (np. po 22). To, po jakim czasie odpowiemy, może wpłynąć na decyzję o zatrudnieniu.

Pomysłodawcą testu i jego realizatorem jest William Vanderbloemen. To przedsiębiorca, właściciel i dyrektor generalny Vanderbloemen Search Group. Test wieczornych wiadomości to metoda, którą Vanderbloemen wykorzystuje w codziennej pracy. Szybkie odpisanie na wiadomość, według niego zwiększa szanse na zatrudnienie.

– Jeśli odpiszesz w ciągu jednej minuty, czyli czasie, zgodnie z którym działają nasze zespoły sprzedaży i marketingu, wtedy możemy pomyśleć: "to może być taki sam wariat jak my. Czy to normalne dla każdej pracy? Nie. Czy sprawdziłoby się w każdej firmie? Nie – komentuje Vanderbloemen.

“Polityka stałej gotowości”. Czy pracodawca ma prawo zadzwonić po godzinach?

Amerykański przedsiębiorca podkreśla, że test wiadomości tekstowych może być dobrą miarą tego, czy kandydat będzie dobrze pasował do klienta i szybkiego tempa pracy. Test późnych wiadomości nie musi jednak sprawdzić się w każdej branży i nie zawsze świadczy o tym, czy pracownik jest zaangażowany. Metoda ta wywołuje wiele (słusznych) kontrowersji. Pracownicy nie muszą bowiem być zaangażowani w obowiązki zawodowe przez całą dobę.

Vanderbloemen wyjaśnia, że jego firma ma wytyczne mające na celu ochronę pracowników przed koniecznością bycia aktywnym przez dzień i noc. Z drugiej strony, na e-maile wysyłane po godzinach pracy należy odpowiedzieć w ciągu 24 godzin. Wieczorne wiadomości na Slacku przychodzą sporadycznie, ale należy odpowiedzieć na nie tej samej nocy. Firma egzekwuje te zasady.

W Polsce prawo pracy bardzo precyzyjnie określa zasady pracy po godzinach.

“Pracodawca, który dzwoni lub wysyła wiadomości służbowe po godzinach pracy, musi liczyć się z tym, że pracownik nie jest zobowiązany na nie reagować”.

Źródło: Radio ZET/businessinsider.com

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET