To koniec lumpeksów? Gigant z grupy H&M pozwala sprzedawać używane ubrania
H&M uruchamia w Polsce platformę Sellpy, która umożliwia nie tylko kupno, ale i sprzedaż używanych ubrań. Nowa usługa, działająca na zasadzie pełnej obsługi – od wyceny po wysyłkę – ma konkurować z Vinted. Koszt torby to 10 zł, a sprzedający zarabia do 70% ceny.
- H&M uruchamia w Polsce platformę Sellpy, oferującą sprzedaż używanych ubrań.
- Ubrania powyżej 20 zł trafiają na aukcje, a inne na cele charytatywne.
- Sellpy to nowe wyzwanie dla Vinted i konkurencja dla tradycyjnych lumpeksów.
H&M wkracza na rynek odzieży używanej
Firma Group H&M wprowadza w Polsce platformę Sellpy, która pozwoli klientom nie tylko kupować, ale także sprzedawać swoje używane ubrania. To kolejny krok w rozwoju marki w segmencie odzieży z drugiej ręki, odpowiadający na rosnące zainteresowanie ekologicznymi i ekonomicznymi rozwiązaniami.
Jak działa Sellpy?
Sprzedający pakują ubrania do specjalnej torby (koszt 10 zł), a następnie wysyłają je do firmy. Sellpy zajmuje się wszystkim: oceną, zdjęciami, wyceną, sprzedażą, wysyłką i obsługą zwrotów. Przedmioty o wartości powyżej 20 zł trafiają na aukcję, a te wadliwe lub tanie – do celów charytatywnych lub recyklingu.
Zarabianie na Sellpy
Sprzedający mogą odzyskać 40% ceny sprzedaży do kwoty 250 zł. Za każdy produkt powyżej tej kwoty, zarobek wzrasta do 70%. Dzięki temu użytkownicy mogą zarobić na swoją odzież, nie martwiąc się o logistykę czy reklamy.
Konkurencja dla Vinted i tradycyjnych second-handów
Nowa platforma to wyzwanie dla Vinted, które od lat dominuje w Polsce w segmencie odzieży używanej. Czy ofertą full service i atrakcyjnymi podziałami zysku, Sellpy przyciągnie więcej użytkowników? To pokaże przyszłość rynku second hand, zwłaszcza w kontekście rosnącej popularności tanich importów z Chin i wysokich cen klasycznych lumpeksów.
Quiz: Quiz. Słynne sklepy w PRL-u. Za komplet punktów bony do Peweksu i Baltony
Wraz z rosnącym zainteresowaniem second handami i platformami online, tradycyjne lumpeksy zmieniają swoją rolę. Niektóre oferują już ubrania z metkami z tanich chińskich sklepów, a ich ceny rosną, by konkurować z popularnymi serwisami. Szybka moda i import tanich ubrań zmieniają obraz rynku, a lumpeksy coraz częściej przypominają sklepy z nową odzieżą w niższych cenach.
Źródło: Radio ZET/spidersweb.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET