„To najgorsze co grozi gospodarce”. Ekspert wylicza błędy Adama Glapińskiego
Wciąż uporczywa inflacja i hamowanie gospodarki to zdaniem ekonomistów Forum Obywatelskiego Rozwoju jedna z najgorszych kombinacji w gospodarce. „Wśród różnych potencjalnych scenariuszy makroekonomicznych, jakie mogą ukształtować się w rzeczywistości, połączenie kurczącego się PKB i wysokiej inflacji stanowi scenariusz najgorszy, a właśnie taki materializuje się dzisiaj w Polsce” – czytamy w analizie.
Inflacja wyhamowała do jednocyfrowego poziomu, ale gospodarka mierzyć się będzie ze spowolnieniem, co zwiastuje dla Polski nawet Bank Światowy. Prof. Dariusz Filar, ekonomista FOR, nie ma wątpliwości, że tak niebezpieczne dla Polski połączenie (podwyższona inflacja i spadek tempa wzrostu PKB) to „konsekwencja błędów w polityce gospodarczej, jakie popełniono w ostatnich latach”. W analizie czytamy, że nie bez winy pozostaje prezes NBP Adam Glapiński.
"Porażki Glapińskiego ukryć się nie da". FOR: oto dorobek polityki PiS
Zdaniem ekonomisty już od wiosny 2020 roku w polityce pieniężnej zapadały głównie błędne decyzje. Do takich ekspert FOR zaliczył spóźnioną co najmniej o pół roku decyzję o zacieśnianiu polityki pieniężnej, czyli podwyżce stóp procentowych.
„To, że inflacja we wrześniu 2023 (8,2 proc.) okazała się niższa od szczytu z lutego 2023 (18,4 proc.), nie jest efektem polityki prowadzonej przez NBP, lecz konsekwencją uspokojenia się cen żywności i surowców energetycznych na rynku światowym; podobne kilkupunktowe spadki wskaźnika inflacji odnotowało w tym samym okresie wiele krajów” – czytamy w analizie.
Zdaniem ekonomisty „porażki prezesa NBP w polityce pieniężnej nie da się ukryć”. Dowodem ma być, chociażby inflacja bazowa, czyli wskaźnik inflacji liczonej po wyłączeniu cen żywności i energii. Przed rokiem, w lipcu 2022 roku, wynosił 9,3 proc., szczyt osiągnął w marcu 2023 roku na poziomie 12,3 proc., a w sierpniu 2023 roku wyniósł 10 proc. wobec inflacji wynoszącej wówczas 10,1 proc.
W opinii FOR dwie obniżki stóp procentowych z rzędu – tuż przed wyborami parlamentarnymi – były nieuzasadnione i mogą utrudnić walkę z inflacją.
Gdyby w minionych kilku latach polityka pieniężna prowadzona była w sposób zgodny z regułami, a nie pod dyktando oczekiwań partii rządzącej, wskaźnik inflacji CPI mógłby dzisiaj być znacznie bliższy średniego poziomu europejskiego, a więc prawie o połowę niższy
„Prawdziwy obraz polskiej gospodarki w połowie 2023 roku to spadający PKB (najgorszy wynik w UE), wysoka inflacja (jeden z najgorszych wyników w UE) i poddany dużym napięciom rynek pracy. Obraz ten mógłby być zdecydowanie lepszy, gdyby możliwości polskiej gospodarki nie zostały zmarnowane przez błędną politykę” – podsumowano.
- Obniżka stóp procentowych. Tak spadną raty kredytów
- Członek RPP grzmi po słowach Glapińskiego. „Nie mam pojęcia skąd, to się wzięło”
- Program rządu w ogniu krytyki. "Pomoc znów może trafić do tych, którzy jej nie potrzebują"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET