Tradycyjny browar kończy działalność po 170 latach. "Tracimy kawałek lokalnej historii"
Koniec 170-letniej tradycji piwowarskiej. Niemiecki browar Lang-Bräu, który powstał w 1853 roku, zostanie zamknięty wiosną 2025 roku. Rodzina, do której należy kultowy piwowarski biznes, podjęła decyzję o jego zamknięciu.
- Lang-Bräu powstał w 1853 roku, ale jego korzenie sięgają początków XIX wieku.
- 31 maja 2025 roku browar zostanie zamknięty po 170 latach istnienia
- Decyzja spowodowana jest brakiem funduszy na konieczną modernizację
Koniec kultowego browaru. Zamknięcie po 170 latach
Browar Lang-Bräu żegna się z serdecznymi podziękowaniami dla wszystkich, którzy przyczynili się do napisania jego historii – z dumą z tego, co udało się osiągnąć i z nadzieją, że pamięć o jego tradycji będzie żyła jeszcze przez długi czas – przekazał w komunikacie Richard Hopf, który wraz z bratem Rudolfem w ostatnich latach prowadził firmę.
Jednym z głównych powodów decyzji o zamknięci browaru jest fakt, że zarówno budynki, jak i technologia warzenia piwa będą musiały zostać gruntownie odnowione w niedalekiej przyszłości, aby zachować konkurencyjność. Kosztu inwestycji sięgnęłyby nawet 12 mln euro, których firmie nie uda się wygospodarować, ze względu na już ogromne wydatki, związane m.in. z ogólnym wzrostem cen towarów, kosztem logistyki, prądu oraz pracowników.
Rodzina podkreśla, że powodem decyzji o zamknięciu nie była niewypłacalność, jednak warunki ekonomiczne oraz sytuacja na rynku sprawiły, że ten krok stał się nieunikniony. Oficjalnie browar Lang-Bräu zostanie zamknięty z 31 maja 2025 roku.
Trudna sytuacja branży piwowarskiej
Trudna sytuacja w branży piwowarskiej w Niemczech, które są jedną z kolebek piwowarstwa, staje się coraz bardziej widoczna, a zamknięcie browaru Lang-Bräu jest kolejnym na to dowodem. Firma w okresie pandemii cieszyła się wzrostem sprzedaży, jednak w kolejnych latach notowała spadki, mimo sukcesów w kanałach w mediach społecznościowych i wypracowania nowej grupy odbiorców.
Lang-Bräu to tradycyjny, niewielki browar, który zatrudniał dziewięć osób. Wszyscy pracownicy zostali powiadomieni o zakończeniu działalności firmy. Obecnie prowadzimy rozmowy ze wszystkimi pracownikami. Rodzinna atmosfera, która zawsze wyróżniała naszą firmę, zostanie utrzymana nawet w tej trudnej fazie — powiedział Richard Hopf, cytowany przez portal about-drinks.com. Rodzina nie wyklucza jednak, że część marek piwa przetrwa — jeśli znajdą się takie możliwości.
– Nasz browar był częścią lokalnej więzi, tradycji i stylu życia – przekazali bracia Richard i Rudolf Hopf. — Jesteśmy wdzięczni za lata, w czasie których mogliśmy warzyć z niezachwianą pasją dla naszych licznych lojalnych klientów i fanów.
Źródło: Radio ZET/about-drinks.com/frankenpost.de
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET