Kierowcy mogą mieć problem. Blisko 100 tys. branża ogłosiła protest
„Czy rządowi RP zależy jeszcze na technicznym bezpieczeństwie obywateli w ruchu drogowym?” – zapytali w liście do premiera Morawieckiego pracownicy stacji kontroli pojazdów. Ta licząca blisko 100 tys. osób branża ogłosiła protest. Poszło o odgórnie określone przez ustawodawcę ceny usług, które w dobie dwucyfrowej inflacji mogą nie pozwolić małym zakładom na przetrwanie.
Inflacja w marcu oficjalnie utrzymała się na poziomie powyżej 16 proc. Nieco wolniej rosnące ceny nie są pocieszeniem dla przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w zakresie badań technicznych pojazdów. Opłaty za badania techniczne pojazdów są ustalane odgórnie przez ustawodawcę. Te nie były aktualizowane od ponad 18 lat, przez co jak piszą związkowcy – właściciele zakładów muszą liczyć się z widmem upadłości.
Cena za przegląd będzie wyższa? Przedsiębiorcy walczą o przetrwanie
„W drugiej połowie kwietnia br. kolejne środowiska przedsiębiorców planują manifestowanie swojego niezadowolenia z polityki rządu, a ściślej z postawy Ministerstwa Infrastruktury. Opłaty za badania techniczne pojazdów, które odbywają się zazwyczaj raz w roku, zostały ustalone ponad 18 lat temu i do dziś nie zostały zmienione nawet o złotówkę” – napisali przedstawiciele Związku Pracodawców Stacji Kontroli Pojazdów.
W 2004 roku na mocy rozporządzenia przyjęto, że za badanie techniczne trzeba zapłacić 98 złotych. Tymczasem koszty prowadzenia biznesu, wynagrodzeń pracowników, rachunki za prąd i gaz wzrosły, a przedsiębiorcom grozi bankructwo. „Rząd jest głuchy na jakiekolwiek argumenty, bo trwa kampania wyborcza” – dodali przedstawiciele branży.
Przedsiębiorcy dodali, że zakłady „wegetują na skraju upadłości”, a resortowi infrastruktury zarzucają bierność. Ministerstwo ma bowiem podstawę, do aktualizacji stawek. Tym bardziej, że jak wliczono w liście do szefa rządu, inflacja od czasu wprowadzenia tego rozporządzenia przekroczyła 55 proc. „A wystarczyłaby korekta choćby o wskaźnik inflacji” – podpowiedzieli przedstawiciele branży.
„Środowiska SKP nie interesują sympatie polityczne, obiecanki wyborcze czy jakieś niepoważne i lekceważące wyjaśnienia ze strony organów Państwa. Chcemy funkcjonować! Nie zamierzamy dalej milcząco przyjmować absurdalnych wyjaśnień o trwającej kampanii wyborczej i trudnych decyzjach politycznych. Zamierzamy ogłosić kolejną akcję protestacyjną, a potem przestaniemy wykonywać badania techniczne pojazdów, za które otrzymujemy lichwiarską opłatę!” – czytamy w liście.
„Może wtedy rząd zacznie z nami rozmawiać poważnie i przestanie nas traktować jak „Reksiów przybijających te swoje pieczątki…” Czy rządowi RP zależy jeszcze na technicznym bezpieczeństwie obywateli w ruchu drogowym?” – podsumowali przedsiębiorcy.
RadioZET.pl/mat.pras
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET