Tu miała powstać wielka polska inwestycja, a "tylko wiatr hula". Wydano już 500 mln zł

2 min. czytania
23.03.2024 11:08
Obserwuj nas na Google

"Na połaci po wyciętym pod fabrykę lesie w Jaworznie hula wiatr, chociaż według zapowiedzi poprzedniego rządu z taśmy już miały zjeżdżać pierwsze elektryki" – pisze dziennik "Fakt". Rząd Donalda Tuska do końca kwietnia ma zdecydować, czy inwestycja w ogóle ruszy.

jaworzno izera
fot. Tomasz Kawka /East News

Jak donosi dziennik "Fakt", inwestycja w Jaworznie miała być "kołem zamachowym dla Śląska i dumą posła ze Śląska Mateusza Morawieckiego". Jednak według raportu NIK w ciągu sześciu lat działalności powołanej w tym celu w 2016 roku spółki Electro Mobility Poland sprowadziła się do badań marketingowych rynku, poszukiwania partnera biznesowego, konkursu na wizualizację nadwozia izery i tworzeniu projektów. Za to zarobki w spółce były spore - członek zarządu dostawał miesięcznie 66 tys. zł wynagrodzenia.

Electro Mobility Poland generowała coraz większe straty, ostatni zastrzyk finansowy z budżetu państwa pozwolił jej na zakup gruntu w Jaworznie pod budowę fabryki. Łącznie na izery wydano dotąd 500 milionów złotych.

Redakcja poleca

Jaworzno. Tu miała powstać wielka polska inwestycja, a "tylko wiatr hula"

Zdaniem "Faktu", w izery "święcie wierzy" prezydent Jaworzna Paweł Silbert i "kieruje dramatyczne apele do rządu o kontynuowanie inwestycji". Na razie miasto buduje drogę do fabryki, której nie ma.

Profesor Bogdan Łazarz z Politechniki Śląskiej jest bardziej sceptycznie nastawiony do tej inwestycji. "Polacy najchętniej kupują pojazdy używane, co oczywiście jest związane z ceną, a rynek używanych samochodów elektrycznych jest jeszcze zbyt płytki i są one dość drogie, więc rozwój elektromobilności nie następuje tak szybko, jak mogłoby to wynikać z deklaracji i oczekiwań" - ocenił prof. Łazarz.

Z kolei władze Electromobility Poland nie tracą wiary w powodzenie przedsięwzięcia. "Izera jest projektem o solidnych fundamentach biznesowych, możliwym do realizacji w zaplanowanym czasie" - powiedział dziennikowi Paweł Tomaszek, dyrektor ds. komunikacji EMP.

Źródło: Radio ZET/ PAP/ Fakt

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET