`

Producent kultowych odkurzaczy złożył wniosek o upadłość. Co z serwisem kupionych już sprzętów?

3 min. czytania
15.12.2025 11:07
Obserwuj nas na Google

Przez lata wyznaczała standardy i była punktem odniesienia dla całej branży. Teraz jedna decyzja podjęta w cieniu narastających problemów finansowych stawia przyszłość znanej marki pod znakiem zapytania.

sklep elektroniczny
fot. East news

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co wydarzyło się za kulisami ostatnich decyzji firmy.
  • Jakie zmiany mogą czekać markę w najbliższych miesiącach.
  • Czy klienci mają powody do niepokoju o przyszłość swoich urządzeń.

Ikona domowego sprzątania na zakręcie. iRobot składa wniosek o ochronę przed bankructwem

Przez lata była synonimem robota sprzątającego. Dla wielu użytkowników słowo „Roomba” oznaczało po prostu automatyczny odkurzacz, niezależnie od producenta. Dziś jednak firma stojąca za tą marką znalazła się w jednym z najtrudniejszych momentów w swojej historii. iRobot Corp. dobrowolnie złożył wniosek o restrukturyzację w trybie tzw. pre-packaged Chapter 11, co jest procedurą służącą sprawnemu przeprowadzeniu zmian właścicielskich i finansowych. To efekt długotrwałych problemów finansowych, spadającej sprzedaży oraz fiaska głośnej transakcji z Amazonem, która miała być dla spółki kołem ratunkowym.

Wniosek złożony w sądzie w Dystrykcie Delaware nie oznacza końca działalności iRobota. Chapter 11 to mechanizm restrukturyzacyjny, który pozwala firmie funkcjonować dalej pod nadzorem sądu, jednocześnie porządkując zadłużenie i szukając nowego modelu działania. Spółka zapewnia, że bieżąca działalność nie zostanie przerwana, a klienci nadal będą mogli korzystać ze swoich urządzeń oraz wsparcia technicznego.

Kluczowym elementem planu naprawczego jest przejęcie firmy przez jej głównego pożyczkodawcę i partnera produkcyjnego – chińską spółkę Shenzhen PICEA. W zamian za umorzenie części długów Picea obejmie 100 proc. udziałów w iRobot, który po zakończeniu procesu stanie się prywatną spółką i zniknie z giełdy.

Od pioniera do firmy pod presją

iRobot został założony w 1990 r., ale prawdziwy przełom nastąpił w 2002 r., gdy na rynek trafiła pierwsza Roomba. Urządzenie zrewolucjonizowało sprzątanie w domach i zapoczątkowało cały segment rynku, który dziś jest wart miliardy dolarów. Problem w tym, że rynek ten w ostatnich latach zmienił się diametralnie. Chińscy producenci – tacy jak Roborock, Dreame, Ecovacs czy Xiaomi – zaczęli oferować roboty tańsze, a jednocześnie wyposażone w nowocześniejsze technologie, m.in. precyzyjną nawigację LiDAR. iRobot długo pozostawał przy starszych rozwiązaniach, co stopniowo osłabiało jego pozycję.

Efekt? Spadające przychody i kurczące się rezerwy gotówkowe. W trzecim kwartale firma odnotowała około 25-procentowy spadek sprzedaży rok do roku, a w samych Stanach Zjednoczonych – aż o jedną trzecią.

Redakcja poleca

Amazon nie uratował sytuacji

W 2022 r. wydawało się, że ratunek nadejdzie z niespodziewanej strony. Amazon zapowiedział przejęcie iRobota za około 1,7 mld dol., planując włączenie Roomb do swojego ekosystemu smart home. Transakcja wzbudziła jednak sprzeciw regulatorów w USA i Unii Europejskiej, którzy obawiali się nadmiernej koncentracji rynku i dostępu Amazona do danych o użytkownikach.

Gdy w styczniu 2024 r. umowa ostatecznie upadła, sytuacja iRobota gwałtownie się pogorszyła. Spółka ogłosiła masowe zwolnienia, ze stanowiska odszedł wieloletni prezes Colin Angle, a kurs akcji zanurkował. W skali pięciu lat wartość rynkowa firmy spadła o ponad 90 proc.

Co to oznacza dla klientów?

Zarząd iRobota przekonuje, że użytkownicy nie powinni obawiać się nagłego „wyłączenia” swoich robotów. Produkty Roomba mają nadal działać, a aktualizacje i serwis będą utrzymane. Dystrybutorzy, w tym partnerzy na rynkach lokalnych, deklarują kontynuację współpracy. Prawdziwe pytanie dotyczy jednak przyszłości marki. Nowi właściciele będą koncentrować się na odzyskaniu wartości.

Historia iRobota to klasyczny przykład firmy-pioniera, która stworzyła rynek, ale z czasem zaczęła przegrywać z bardziej elastyczną i agresywną konkurencją. Chapter 11 daje marce Roomba drugą szansę, lecz trudno dziś przesądzać, czy uda się jej odzyskać dawną pozycję.

Jedno jest pewne: dla świata elektroniki użytkowej to moment symboliczny. Firma, która nauczyła miliony ludzi, że sprzątanie może odbywać się samo, sama musi teraz posprzątać własne finanse i strategię.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET