Uzdrowisko za 57 mln zł nie może zostać otwarte. Powód brzmi absurdalnie
Nowoczesne uzdrowisko w Nowej Wsi Iławeckiej kosztowało 57 mln zł, ale zamiast przyjmować i leczyć pacjentów, wciąż sto puste. Od ponad miesiąca obiekt nie otrzymał zgody Urzędu Dozoru Technicznego, choć jest w pełnej gotowości. Władze próbują wyeliminować nietypową przeszkodę.
- Dlaczego uzdrowisko w Nowej Wsi Iławeckiej wciąż nie zostało otwarte.
- Z jakiego powodu UDT nie wydało zgody na dopuszczenie do użytkowania.
- Co rozważa zarządca uzdrowiska, aby poprawić sytuację z łącznością.
Windy nie ruszą bez stabilnej łączności
Uzdrowisko w Nowej Wsi Iławeckiej jest jednym z najbardziej wyczekiwanych obiektów w województwie warmińsko-mazurskim. Budowa ośrodka kosztowała blisko 57 mln zł, ale obiekt zamiast tętnić życiem wciąż stoi pusty. Problem brzmi niemal jak żart, ale konsekwencje są poważne. Wszystko przez przepisy dotyczące wind. Systemy w nich zamontowane muszą mieć możliwość stałego połączenia alarmowego, a w obiekcie pojawiają się problemy z zasięgiem sieci komórkowej. Brak stabilnej łączności oznacza, że windy nie mogą zostać dopuszczone do użytkowania. Bez nich natomiast niemożliwe jest otwarcie całego uzdrowiska, szczególnie że obiekt ma przyjmować osoby starsze i z ograniczoną mobilnością.
Problem trwa od ponad miesiąca i nadal nie udało się go rozwiązać. 1 kwietnia uzdrowisko miało już przyjąć pierwszych kuracjuszy. Jak relacjonuje TVP3 Olsztyn, gminna spółka Uzdrowisko Górowo Iławeckie, która zarządza obiektem, rozważa różne scenariusze, w tym montaż dodatkowej infrastruktury telekomunikacyjnej mającej poprawić sygnał.
Pojawił się nawet trop związany z Rosją
Sprawa zrobiła się jeszcze bardziej nietypowa, gdy zaczęto analizować możliwe przyczyny problemów z łącznością. Według przedstawicieli władz regionu jedną z hipotez są zakłócenia sygnału pochodzące zza wschodniej granicy. Nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia, że rzeczywiście to one odpowiadają za sytuację w Nowej Wsi Iławeckiej. Także mieszkańcy lokalnych miejscowości zgłaszają problemy z łącznością: niekiedy muszą udawać się nawet kilka kilometrów dalej, by swobodnie wykonać połączenie telefoniczne.
Na razie uzdrowisko pozostaje zamknięte mimo zakończonej inwestycji i gotowości budynku do działania. Samorząd podkreśla, że szuka rozwiązania, które pozwoli uruchomić windy i przyjąć pierwszych kuracjuszy.
– Szukamy docelowego rozwiązania, które zapewni funkcjonowanie tego obiektu z korzyścią dla społeczności, czyli taką, która była zakładana, że będzie to działało w oparciu o zabiegi medyczne. Niefortunnie leżymy przy granicy z agresorem, więc z punktu widzenia inwestorów prywatnych, po 2022 roku nie jesteśmy aż tak atrakcyjnym partnerem – komentował na łamach „Wprost” wójt gminy Górowo Iławeckie Krzysztof Baran.
Źródło: Radio ZET/Wprost/TVP3 Olsztyn/portalsamorzadowy.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET