To najtańsze paliwo na świecie. Kosztuje mniej niż butelka wody
Za benzynę w Polsce trzeba zapłacić ok. 6 złotych za litr. Tymczasem w Libii litr benzyny kosztuje mniej niż butelka wody, dokładnie ok. 1 zł. W październiku litr benzyny 95-oktanowej kosztował tu 0,15 dinara, czyli w przeliczeniu na złotówki około 10 groszy.
- W Libii litr benzyny kosztuje zaledwie 0,03 USD dzięki wysokim dopłatom państwowym.
- Bardzo niskie ceny paliwa przyczyniają się do masowego przemytu do sąsiednich krajów. Zyski zasilają przestępczość zorganizowaną.
- Międzynarodowe organizacje wzywają Libię do stopniowego zniesienia dopłat do paliwa w celu poprawy kondycji finansowej kraju.
Najtańsze paliwo na świecie znajduje się w Libii. To paradoks
W Libii litr benzyny kosztuje około 0,15 libijskiego dinara (ok. 0,03 USD), czyli znacznie mniej niż butelka wody, za którą trzeba zapłacić 2 dinary. Tak niskie ceny paliwa wynikają z wysokich dopłat państwowych i dużych zasobów ropy naftowej w kraju.
Rząd od lat dopłaca do benzyny, utrzymując jej cenę na jednym z najniższych poziomów na świecie. Choć kierowcy na tym zyskują, system ten powoduje ogromne koszty dla budżetu państwa i sprzyja przemytowi paliwa do sąsiednich krajów. Międzynarodowe instytucje, takie jak IMF, apelują o stopniowe zniesienie tych dopłat. Sytuacja ta dobrze pokazuje paradoks gospodarczy: w kraju bogatym w ropę paliwo jest tańsze od wody, która wymaga importu i drogiej dystrybucji.
Libia posiada największe potwierdzone zasoby ropy naftowej w całej Afryce. Według danych OPEC i U.S. Energy Information Administration (EIA), to ok. 48,4 miliarda baryłek potwierdzonych rezerw ropy (stan na 2024 rok).
Po tym, jak Unia Europejska w lutym 2023 roku wprowadziła embargo na rosyjskie paliwa (benzynę, olej napędowy, produkty rafinowane), Rosja zaczęła szukać alternatywnych rynków zbytu. Przemyt paliwa do Libii, głównie rosyjskiego, jest wart co najmniej 5 mld dolarów.
Paliwo sprowadzane przez libijski koncern naftowy sprzedawane jest za symboliczne kwoty na stacjach paliw, jednak odbywa się to ogromny kosztem dla państwa. W 2022 r. rządowy program kosztował Libię 12,8 mld dolarów, co stanowiło prawie połowę budżetu kraju.
“Niska cena paliwa sprawia, że jest ono masowo przewożone przez granicę z Turcją, Nigrem czy Czadem, gdzie cena za litr jest nawet stukrotnie wyższa. Co gorsza, zyski z tego procederu zasilają sieci przestępcze, co utrudnia odbudowę państwa. W efekcie symboliczne ceny paliw pogłębiają deficyt budżetowy, co hamuje rozwój gospodarczy” – podaje serwis motoryzacja.interia.pl.
Źródło: Radio ZET/auto-swiat.pl/motoryzacja.interia.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET