W Polsce trwają intensywne kontrole. Za posiadanie tego środka grozi wysoki mandat
Trwają wzmożone kontrole po fali zatruć silnie toksycznymi preparatami do ochrony roślin, takimi jak fumiganty. Do tej pory wystawiono już ponad 500 mandatów osobom prywatnym. Ukarano również 18 przedsiębiorców, którzy oferowali niebezpieczne środki.
Setki mandatów za fumiganty. Środki na gryzonie były przyczyną zatruć
Fumiganty to pestycydy, które zabijają muchy, pchły, roztocza, karaluchy czy inne szkodniki. W Polsce stosowane są w nadmiarze i często niepotrzebnie, co może doprowadzić do tragedii. Po serii zatruć, jaka miał miejsce kilka tygodni temu, Główny Inspektorat Sanitarny poinformował, że środki ochrony roślin do fumigacji, które zostały nabyte bez stosownych uprawnień do zakupu lub stosowania, nie mogą być używane. Nie powinny też być składowane w miejscach, które nie są do tego przeznaczone (przypominamy: stare środki do ochrony roślin oddaje się do placówek wojewódzkich inspektoratów ochrony roślin i nasiennictwa lub jednostek wojewódzkich inspektoratów ochrony środowiska).
Dotychczas skontrolowano 157 punktów sprzedaży: 37 z nich prowadziło obrót groźnymi preparatami. Za nieuprawnione używanie środków na gryzonie grożą mandaty w wysokości nawet 500 złotych. Dotyczy to też nieużytych resztek preparatów, które są traktowane jako odpady niebezpieczne.
“Jeżeli preparat został częściowo użyty i reszta produktu nie zostanie wykorzystana (przez uprawnioną do tego osobę), to środek ochrony roślin winien zostać przekazany jako odpad niebezpieczny do utylizacji. (...) Informujemy również, że takie środki mogą być transportowane wyłącznie przez wykwalifikowane firmy zgodnie z przepisami ADR” – informuje WIORiN w Opolu.
Źródło: Radio ZET/strefaagro.pl/gov.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET