`

W przyszłym tygodniu „szansa na stacjach”. Czekać z tankowaniem?

3 min. czytania
07.02.2025 16:29
Obserwuj nas na Google

Są szanse na dalsze obniżki cen paliw - uważają zgodnie eksperci rynkowi. Przecena nie ma być co prawda zbyt duża, bo wynosić kilka groszy na litrze, lepiej jednak z okazji skorzystać, niż później żałować straconej możliwości na zaoszczędzenie na stacji.

tankowanie samochodu
fot. Wladyslaw Czulak / Agencja Wyborcza.pl
  • Analitycy przewidują dalsze, choć niewielkie obniżki cen paliw na stacjach w nadchodzącym tygodniu
  • Notowania ropy na giełdach i kurs dolara do złotówki mają kluczowe znaczenie dla cen paliw
  • Spadki cen hurtowych mogą przełożyć się na niższe ceny na stacjach benzynowych

Szansa na niższe ceny paliw. Może być kilka groszy taniej

Specjaliści z portalu e-petrol.pl informują, że w nadchodzącym tygodniu kierowcy mogą spodziewać się niewielkich spadków cen paliw. Według ich prognoz, za benzynę bezołowiową 95 zapłacimy średnio 6,11-6,22 zł za litr, natomiast olej napędowy będzie kosztował 6,24-6,36 zł/l. Również osoby tankujące autogaz mogą liczyć na korektę cen w dół – średnia cena za litr tego paliwa ma wynieść 3,19-3,27 zł.

Oglądaj

Analitycy z Refleksu dodają, że średnie ceny paliw na stacjach obniżyły się już o 3 grosze na litrze, osiągając poziom 6,19 zł/l dla benzyny bezołowiowej 95, 6,93 zł/l dla benzyny 98, 6,34 zł/l dla oleju napędowego i 3,25 zł/l dla autogazu. „Na stacjach paliw wciąż utrzymuje się realna szansa na dalsze kilkugroszowe spadki cen” – zaznaczają eksperci Refleksu.

Eksperci podkreślają, że na ceny paliw na stacjach duży wpływ mają notowania ropy na giełdach międzynarodowych oraz kurs dolara amerykańskiego do złotego. Jak zauważają analitycy z e-petrol.pl, w ostatnim czasie zmiany cen były zaskakujące – na początku tygodnia paliwa drożały, by w połowie tygodnia gwałtownie potanieć, szczególnie w przypadku oleju napędowego. Zmiany te, jak mówią analitycy, spowodowały, że w piątek można było mówić tylko o korekcyjnej zmianie cen paliw w rafineriach.

Redakcja poleca

Prognozy e-petrol.pl wskazują, że hurtowe ceny paliw na początku przyszłego tygodnia nie powinny ulegać dynamicznym zmianom, co może skutkować korektą cen na stacjach benzynowych. Według danych e-petrol.pl średnia cena benzyny bezołowiowej 95 u polskich producentów w Płocku i Gdańsku wynosi 4782,80 zł netto za 1000 litrów, co stanowi wzrost o 18 zł w porównaniu z poprzednim tygodniem. Natomiast olej napędowy potaniał o 16,60 zł, osiągając cenę 4917,80 zł/1000 l. Analitycy zwracają uwagę, że zmiana cen spowodowała, że różnica między cenami tych paliw w hurcie wynosi obecnie 135 zł, podczas gdy w połowie stycznia przekraczała 300 zł. Specjaliści z Refleksu zauważają, że ceny hurtowe benzyny bezołowiowej 95 wzrosły o 18 zł/1000 l w porównaniu z ubiegłym piątkiem, a oleju napędowego spadły o 17 zł/1000 l. „Ceny detaliczne zmieniają się z opóźnieniem w stosunku do zmian na rynku hurtowym” – wyjaśniają.

Trump wpływa na ceny paliw. Co nas czeka?

Na rynku naftowym obserwuje się przewagę sprzedających i kontynuację przeceny, która trwa od połowy stycznia. Notowania surowca na giełdzie w Londynie pogłębiły tegoroczne minima, a baryłkę ropy Brent można było kupić już za 74,10 dol. W piątek przedpołudniem część strat została odrobiona i cena surowca zbliża się do poziomu 75 dol.. Eksperci z Refleksu podają, że ceny kwietniowej serii kontraktów na ropę Brent spadły poniżej 75 dol. za baryłkę, a w skali tygodnia ropa Brent potaniała około 0,70 dol. na baryłce. Jest to trzeci z rzędu tydzień spadku cen. „Rynek jest około 7 dol. na baryłce poniżej tegorocznych maksimów” - podsumowują.

Redakcja poleca

W centrum uwagi inwestorów na rynku naftowym cały czas są działania amerykańskiej administracji. Polityka handlowa oparta na cłach budzi obawy o spowolnienie gospodarcze, co może negatywnie wpłynąć na popyt na paliwa i w konsekwencji na spadek cen ropy. Jednocześnie nowa amerykańska administracja realizuje zapowiedzi maksymalnej presji na Iran, próbując ograniczyć dostawy irańskiej ropy na światowe rynki. Nowe sankcje wymierzone są w firmy transportujące surowiec z Iranu do Chin. „Skuteczność takich działań będzie wsparciem dla wyższych cen surowca” – podsumowują analitycy. Eksperci Refleksu zauważają, że USA przywracają politykę „maksymalnej presji” na Iran, której celem jest ograniczenie eksportu ropy irańskiej do zera. Przypominają, że eksport irańskiej ropy naftowej zaczął już spadać w końcówce ubiegłego roku w wyniku zaostrzenia sankcji nałożonych na irański sektor naftowy.

Źródło: Radio ZET/Reflex/e-petrol.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET