Ważna zmiana dla milionów Polaków. Od 1 stycznia mogą pojawić się problemy

2 min. czytania
27.11.2023 11:35
Obserwuj nas na Google

Nawet 3,6 mln Polaków 1 stycznia dostanie podwyżkę – wynika z szacunków resortu rodziny i polityki społecznej. To dobra wiadomość dla zatrudnionych, nieco gorsza dla pracodawców, którzy w przyszłym roku będą szukali oszczędności.

Ważna zmiana dla milionów Polaków. Od 1 stycznia mogą pojawić się problemy
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Płaca minimalna od 1 stycznia pójdzie w górę i to łącznie aż o ponad 20 proc. Wynosząca obecnie 3600 zł brutto pensja minimalna w styczniu wyniesie 4242 zł, a w lipcu – 4300 zł brutto. „22-proc. wzrost płacy minimalnej w ujęciu rok do roku to ponad czterokrotnie więcej od prognozowanej na 2024 rok inflacji (5 proc.)” – czytamy w komentarzu analityków OLX Praca. Jak zapowiadana podwyżka wpłynie na rynek pracy?

Płaca minimalna 2024. Dwie podwyżki dla milionów pracowników

Koniec 2023 roku przynosi pozytywne sygnały z rynku pracy: gospodarka odżyła, a sezon przedświąteczny obfituje w nowe oferty pracy. Wszystko może jednak zmienić się już 1 stycznia. Pracownicy z najniższą pensją mają powody do zadowolenia: w 2024 roku czekają na nich podwyżki, których nieco więcej zarabiający nie widzieli od lat. „O ile pozytywne sygnały o wybudzaniu gospodarki spodziewane są w kolejnych tygodniach, o tyle z pewnym niepokojem na początek nowego roku mogą spoglądać branże szczególnie wrażliwe na wysokość płacy minimalnej” – czytamy w komentarzu OLX Praca.

Redakcja poleca

Konrad Grygo, analityk biznesowy OLX Praca skomentował, że gwałtowny wzrost płacy minimalnej wiązać się może ze spowolnieniem gospodarczym. - Z podobnymi reakcjami mieliśmy do czynienia w pierwszych miesiącach 2023 roku, gdy płaca minimalna wzrosła o 16 proc. rdr, odczuwaliśmy skutki spowolnienia gospodarczego, a wzrost kosztów prowadzenia biznesów potęgowały również wywindowane stopy procentowe. W efekcie pracodawcy szukali oszczędności, optymalizowali procesy, skupiając się na efektywności, zamrażali rekrutacje albo zatrudniali na część etatu lub tylko do prac dorywczych. Ta skala już raczej za nami, ale część firm niewątpliwie będzie ostrożna – dodał.

Szukanie oszczędności może okazać się konieczne w branżach, w których pracownicy zarabiają zwykle najniższą płacę. Mowa m.in. o hotelarstwie, obsłudze klienta (call center), handlu, branży ochroniarskiej czy budowlanej. Niewykluczone, że liczba nowych ofert pracy zmniejszy się, podobnie jak liczba już istniejących etatów. Przedsiębiorcy obarczeni wyższymi kosztami pracy, w tym także niemałą podwyżką składek na ZUS, celem generowania oszczędności mogą zdecydować się na redukcję stanowisk.

Źródło: Radio ZET/ OLX Praca

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET