Znane wydawnictwo z zarzutami UOKIK. Miał być darmowy test, wyszła płatna subskrypcja
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował o przedstawieniu zarzutów popularnemu wydawnictwu Wiedza i Praktyka w związku z m.in. wprowadzaniem konsumentów w błąd przy oferowaniu próbnych egzemplarzy publikacji i dostępu do serwisów oraz naruszaniem praw konsumentów przy zawieraniu umów na odległość. Spółce grożą gigantyczne kary.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty UOKiK skierował wobec wydawnictwa Wiedza i Praktyka.
- Dlaczego konsumenci mogli być wprowadzeni w błąd co do kosztów.
- Co grozi wydawnictwu Wiedza i Praktyka, jeśli zarzuty się potwierdzą.
Wiedza i Praktyka z zarzutami UOKiK
Wiedza i Praktyka to popularne wydawnictwo, które zajmuje się wydawaniem i sprzedażą książek oraz czasopism, a także udostępnianiem specjalistycznych serwisów. Tytuły z oferty WiP klienci mogą kupować u partnerów handlowych lub bezpośrednio od wydawnictwa – przez internet lub telefon. Urząd Ochrony konkurencji i Konsumentów zakwestionował sposób, w jaki konsumentom oferowane są próbne egzemplarze publikacji i testowy dostęp do serwisów internetowych. Zdaniem UOKiK podczas rozmów telefonicznych z klientami, jak i przez komunikaty na stronie internetowej, wydawnictwo mogło wprowadzać w błąd.
– Prawo do rzetelnej informacji to fundament uczciwej relacji na linii konsument-przedsiębiorca. Kupujący powinien jasno wiedzieć, jakie są zasady sprzedaży, rzeczywiste koszty produktu lub usługi oraz warunki umowy jeszcze przed jej zawarciem. Równie istotne jest transparentne określenie charakteru kontaktów podejmowanych przez sprzedawcę – tak, aby konsument miał świadomość, że ma do czynienia z ofertą handlową. Innymi słowy, konsument musi być świadom tego, że coś kupuje, wiedząc dokładnie co i za ile – przekazał Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Tymczasem klienci Wiedzy i Praktyki mogli odnieść wrażenie, że zamówienie skutkuje wyłącznie otrzymaniem bezpłatnego egzemplarza lub dostępu testowego do czasopisma czy serwisu internetowego, choć w rzeczywistości wiązało się z konkretnymi kosztami, bo konsument musiał bowiem przez określony czas płacić za prenumeratę lub dostęp do serwisu internetowego. Aby uniknąć opłat, musiał samodzielnie zrezygnować z subskrypcji w wyznaczonym czasie.
Klienci myśleli, że to darmowy egzemplarz, a trzeba było zapłacić
Jak wyjaśnia UOKiK, konsultanci wydawnictwa w rozmowach telefonicznych z klientami skupiali się przede wszystkim na zachwalaniu oferty promocyjnej i podkreślali jej "darmowy" charakter. Brakowało jednak wyraźnych informacji o tym, że skorzystanie wiąże się z podpisaniem umowy na płatną prenumeratę oraz że kosztów można uniknąć, rezygnując z umowy. Te informacje były przekazywane już pod koniec rozmowy.
Wielu klientów orientowało się w sytuacji, kiedy na rezygnację było już za późno i w związku z tym wydawnictwo odmawiało klientom prawa do odstąpienia od umowy zawartej na odległość. Choć są na to 14 dni, przedsiębiorca nie był w stanie ustalić dokładnej daty otrzymania przesyłki przez konsumenta. Ponadto UOKiK zakwestionował także sposób oznaczania przycisków służących do składania zamówień na stronach internetowych.
Jeśli zarzuty się potwierdzą, wydawnictwu Wiedza i Praktyka grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu. Prezes UOKiK może również nakazać zaniechanie kwestionowanych praktyk oraz usunięcie ich skutków.
Źródło: Radio ZET/uokik.gov.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET