Wprowadzą euro od 1 stycznia. Na początek specjalne zasady
To stanie się już 1 stycznia 2026 roku. Kolejny kraj dołącza do strefy euro. Bułgaria długo się na to przygotowywała. Na początek obowiązywać będą specjalne zasady, które mają wspierać kraj w płynnym wejściu do systemu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie znaczenie ma wejście Bułgarii do strefy euro w 2026 roku.
- Co przewidują zasady przejściowe EBC dla Bułgarii po przyjęciu euro.
- Jakie są nastroje społeczne w Bułgarii wobec przyjęcia euro.
Bułgaria chodzi do strefy euro
1 stycznia 2026 roku Bułgaria zostanie 21 krajem strefy euro. Włączenie do grona państw posługujących się oficjalnie europejską walutą, będzie ukoronowaniem wieloletnich starań Bułgarów. Od 2020 roku kraj znajdował się w tzw. "poczekalni strefy euro", kiedy to waluta bułgarska była objęta mechanizmem ERM II, a jej kurs został powiązany z kursem pieniądza unijnego. Kraj miał dołączyć do strefy w 2024 roku, ale ostatecznie dążenia ziszczą się dwa lata później. Na początek obowiązywania euro w Bułgarii Europejski Bank Centralny określił specjalne, przejściowe zasady, dotyczące tzw. rezerwy obowiązkowej.
Zgodnie z zasadami EBC w okresie przejściowym, który potrwa do 10 lutego 2026 roku, każda instytucja finansowa działająca w Bułgarii będzie musiała stosować szczególne zasady, dotyczące obliczania i utrzymywania rezerw. Wprowadzenie tych reguł było konieczne, aby ograniczyć ryzyko nadmiernych zadań administracyjnych i operacyjnych na podmioty z sektora finansowego.
EBC wprowadza przejściowe zasady dla Bułgarii
Jak wynika z komunikatu EBC, banki, które po wprowadzeniu euro będą musiały dostosować swoje systemy, raportowanie i rozliczenia do standardów jednolitego obszaru walutowego, mogłyby być znacznie obciążone w początkach obowiązywania euro w Bułgarii. Zasady przejściowe gwarantują "łagodniejsze" przejście i dają instytucjom czas na potrzebne działania wdrożeniowe.
Warto zapytać, jak z wprowadzeniem euro czują się sami Bułgarzy. Z badań jeszcze sprzed kilku miesięcy wynika, że nie są oni zbyt zadowoleni z porzucenia lewa. Nieco ponad 20 proc. z nich chce przyjęcia euro, a jeszcze zimą przed siedzibą UE w Sofii doszło do protestów. Jak relacjonował Onet, budynek obrzucono petardami i farbą. Te nastroje miały być jednak w dużej mierze spowodowane kampania dezinformacyjną.
Źródło: Radio ZET/tvn24.pl/podroze.onet.pl/biznes.wprost.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET