Za ten zimowy błąd kierowcy płacą 3 tys. zł. W dodatku mogą też utracić odszkodowanie

2 min. czytania
07.11.2025 13:22
Obserwuj nas na Google

Choć na wielu drogach wciąż sucho, a śnieg dopiero przed nami, to właśnie teraz kierowcy popełniają najwięcej błędów, które zimą potrafią odbić się bardzo boleśnie. Zaniedbanie prostego obowiązku może oznaczać nie tylko mandat, ale i ogromne straty finansowe po wypadku.

samochody
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego jazda na letnich oponach to ryzyko większe, niż się wydaje.
  • Jakie konsekwencje grożą za brak przygotowania auta do zimy.
  • W jakich sytuacjach ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania.

3 tys. zł mandatu. Kierowcy zapłacą za gapiostwo

Zima coraz bliżej, a wielu kierowców wciąż odkłada wymianę opon „na później”. To pozornie niewielkie zaniedbanie może jednak okazać się wyjątkowo kosztowne. Wystarczy chwila nieuwagi, by zimowa podróż skończyła się mandatem, utratą dowodu rejestracyjnego, a nawet odmową wypłaty odszkodowania po kolizji.

W Polsce nie ma obowiązku jazdy na oponach zimowych, ale prawo jasno mówi, że pojazd musi być przystosowany do panujących warunków. Jeśli policjant podczas kontroli uzna, że auto nie zapewnia bezpieczeństwa – na przykład z powodu zużytego lub nieodpowiedniego ogumienia – może wystawić mandat sięgający nawet 3000 zł. W skrajnych przypadkach funkcjonariusze mają prawo zatrzymać dowód rejestracyjny.

Redakcja poleca

Brak zimowych opon to brak odszkodowania?

Jeszcze większe problemy mogą pojawić się po kolizji. Towarzystwa ubezpieczeniowe coraz częściej analizują stan pojazdu w momencie zdarzenia. Jeśli do wypadku doszło zimą, a kierowca miał założone opony letnie, ubezpieczyciel może uznać, że doszło do rażącego zaniedbania. Wtedy wypłata odszkodowania może zostać obniżona, a nawet całkowicie wstrzymana.

Eksperci podkreślają, że różnica między oponą letnią a zimową to nie tylko bieżnik, ale też mieszanka gumy. Poniżej 7°C opony letnie twardnieją, co znacząco pogarsza przyczepność i wydłuża drogę hamowania. Kilka dodatkowych metrów może przesądzić o tym, czy zatrzymamy się na czas – czy też wylądujemy w rowie.

Zimą nie wystarczy więc ostrożna jazda. Odpowiednie przygotowanie auta to obowiązek wynikający nie z przepisu, ale ze zdrowego rozsądku. Koszt kompletu opon jest niczym w porównaniu z ceną mandatu czy utraconego odszkodowania. Lepiej więc nie czekać na pierwszy śnieg – bo wtedy może być już za późno.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET