`

Zabrać 800 plus rodzicom, dać nauczycielom i urzędnikom? „Korzyści byłyby olbrzymie”

3 min. czytania
03.02.2025 14:13
Obserwuj nas na Google

- Jestem zwolennikiem radykalnego ograniczenia programu Rodzina 800 plus, w tym wprowadzenia niskiego kryterium dochodowego. Rozważyłbym też obniżenie tego świadczenia do 500-600 zł - zadeklarował Radiu ZET Piotr Szumlewicz, kandydat na prezydenta RP i lider Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa. Oszczędzone pieniądze miałyby zostać przeznaczone na usługi publiczne i podwyżki płac dla pracowników sfery budżetowej i samorządowej - a więc między innymi dla nauczycieli.

500 zł w rękach dziecka i napis "plus" z klocków
fot. Damian Klamka/East News
  • Piotr Szumlewicz proponuje ograniczenie świadczeń pieniężnych takich jak 800 plus i babciowe
  • Oszczędności z proponowanych zmian mogą wynieść około 100 miliardów złotych rocznie
  • Środki miałyby być przekierowane na ochronę zdrowia, opiekę żłobkową i senioralną, usługi publiczne oraz podwyżki dla sfery budżetowej i samorządowej

800 plus i Babciowe do likwidacji. W zamian lepsze usługi publiczne

- Docelowo program 800 plus powinien stać się częścią pomocy społecznej, czyli jego celem byłaby wyłącznie walka ze skrajnym ubóstwem. Sama ta zmiana przyniosłaby oszczędności rzędu 45-50 mld zł rocznie – stwierdził Piotr Szumlewicz, proponując przekierowanie tych środków budżetowych ze świadczeń pieniężnych na usługi publiczne. A to nie koniec oszczędności i cięć, jakie obiecuje przeprowadzić kandydat na prezydenta.

Oglądaj

Zdaniem Szumlewicza Polska wydaje zbyt dużo na świadczenia pieniężne w polityce rodzinnej, będąc jednocześnie na szarym końcu w Unii Europejskiej pod względem wydatków na usługi publiczne. Szumlewicz stwierdził, że obecna polityka jest nieskuteczna, nieracjonalna, niesprawiedliwa i droga. Podkreślił, że państwo powinno organizować te usługi, których obywatele nie są w stanie zorganizować sobie sami. - Nie jest natomiast zadaniem państwa rozdawać wybranym grupom pieniędzy, tym bardziej tym, których sytuacja finansowa jest dobra – zaznaczył lider Związkowej Alternatywy.

- Jestem też zwolennikiem likwidacji programu Aktywny Rodzic, zwanego babciowym. To kolejny nieprzemyślany program chaotycznego rozdawania pieniędzy. W Polsce relatywnie niskie wskaźniki aktywności zawodowej mają kobiety 50+. Zarazem są to osoby bardzo dobrze wykształcone, które powinny mieć możliwość samorealizacji na rynku pracy. Zamiast je aktywizować i pomagać im utrzymać się na rynku pracy, rząd przyjął program, który obarcza je obowiązkami domowymi i wypycha z aktywności zawodowej. Trudno też pojąć, po co rząd przekazuje ludziom pieniądze, by mogli wykorzystać je na żłobki. Skoro ludzie mają mieć większą możliwość korzystania ze żłobków, to władza powinna po prostu finansować żłobki – przedstawił swoją wizję kandydat na prezydenta.

Redakcja poleca

- Zlikwidowałbym też rentę wdowią. To konserwatywny bubel prawny wspierany przez Ordo Iuris. Trudno pojąć, jak parlamentarna lewica może chwalić się rozwiązaniem, które dzieli seniorów na lepszy i gorszy sort - ci żyjący w małżeństwach mają po śmierci partnera otrzymywać dodatkowy zastrzyk gotówki, wszyscy inni mają mieć biedną starość. Jeśli rząd chce podnosić emerytury, powinien je podnieść wszystkim seniorom. Zlikwidowałbym arbitralne dopłaty dla uprzywilejowanych grup nacisku takich jak górnicy, księża, wybrani przedsiębiorcy czy część rolników, którzy dostają środki od państwa, a ich działalność nie ma nic wspólnego z rolnictwem – dodał Szumlewicz.

800 plus, aktywny rodzic, renta wdowia do likwidacji. 100 mld zł w budżecie

Szumlewicz oszacował, że łączne oszczędności z proponowanych cięć wyniosłyby około 100 miliardów złotych. Te środki miałyby zostać przekierowane na usługi publiczne, takie jak ochrona zdrowia, opieka żłobkowa, opieka senioralna, wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami, wysokiej jakości posiłki w szkołach oraz walka z wykluczeniem komunikacyjnym. Kandydat na prezydenta podkreślił, że Polska wydaje najmniej w UE na profilaktykę zdrowotną, a to powinno się zmienić. Dodatkowo Szumlewicz chce znacząco podnieść płace w sferze budżetowej i samorządowej, aby zatrzymać odpływ wykwalifikowanych pracowników oraz wprowadzić trzymiesięczny urlop regeneracyjny co 7 lat pracy.

Redakcja poleca

- Korzyści dla społeczeństwa byłyby olbrzymie. Przede wszystkim inwestycje w usługi publiczne są znacznie bardziej opłacalne niż świadczenia pieniężne. Każda złotówka wydana na ochronę zdrowia czy zdrowy posiłek dla dziecka to kilka złotych. Złotówka ściągnięta w podatkach, która potem wraca na rynek, i to bez kryterium dochodowego, to po prostu obieg pieniądza w kółko. Dzięki moim propozycjom społeczeństwo byłoby zdrowsze, mniej zestresowane, obywatele mieliby większe zaufanie do państwa, ludzie by pracowali dłużej i bardziej wydajnie. Rozwinięcie usług opiekuńczych i zapewnienie każdemu dziecku wysokiej jakości posiłków w szkole ułatwiłoby rodzicom łączenie obowiązków domowych i zawodowych. Dziś obowiązki domowe wykonują głównie kobiety, więc moje propozycje ułatwiłyby im wejście na rynek pracy. Poprawa jakości usług publicznych i komfortu pracy sprawiłaby, że ludzie byliby zdrowsi, a co z tym idzie żyliby dłużej – przedstawił zalety swojej reformy Piotr Szumlewicz.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET