Zaczyna się niepozornie, „wystarczy jeden wstrzymany przelew". Miliardowe długi polskich firm
Krajowy Rejestr Długów przedstawił niepokojący obraz polskiego biznesu. Przedsiębiorcy mierzą się z wielomilionowymi długami. Wystarczy jeden nierzetelny płatnik, by zabrakło pieniędzy na ZUS, raty leasingu czy paliwo.
- Tysiące polskich przedsiębiorców mierzy się z gigantycznymi długami
- Prowadzący własny biznes zalegają z wypłatą pieniędzy względem swoich kontrahentów, ZUS-u, czy firm leasingowych
- Najczęściej w spiralę długu wpadają mikroprzedsiębiorcy
Przedsiębiorcy toną w długach. „Wystarczy jeden wstrzymany przelew”
O ponad pół miliarda złotych wzrosło w ciągu roku zadłużenie jednoosobowych działalności gospodarczych - poinformował Krajowy Rejestr Długów. Obecnie przekracza ono 5,5 mld zł.
Z danych wynika, że największe trudności z terminowymi płatnościami ma 162,7 tys. najmniejszych firm, podczas gdy rok temu było ich 160,3 tys. Z najpoważniejszymi kłopotami - jak podano - zmagają się JDG działające w handlu hurtowym i detalicznym, które odpowiadają za ponad 25 proc. długu, tj. 1,44 mld zł. Nie radzą sobie także firmy transportowe (930 mln zł), budowlane (853,6 mln zł) i przemysłowe (556 mln zł).
Dlaczego to akurat najmniejsze firmy mają relatywnie najcięższe do udźwignięcia długi? Zdaniem prezesa KRD Adama Łąckiego, najmniejsze firmy zwykle realizują zlecenia dla dużych firm, ale nie mają realnego wpływu na warunki współpracy z potężniejszym partnerem.
- Ich pozycja negocjacyjna jest słaba, a rozliczenia z przesunięciem 30, 60, a nawet 90 dni to rynkowa norma. (…) Wystarczy jeden wstrzymany przelew, by zablokować możliwość opłacenia ZUS-u, rat leasingowych czy faktur za paliwo – wskazał ekspert.
KRD wskazało, że średnie zadłużenie sięga już 34 tys. zł, co oznacza, że wzrosło o 2,6 tys. zł. Najczęstsze zobowiązania dotyczą funduszy sekurytyzacyjnych, które odkupiły zadłużenie od instytucji finansowych niebędących w stanie wyekzekwować samodzielnie należności. Wartość tych długów to 2,6 mld zł. Na zwrot pieniędzy od JDG-ów czekają też banki, firmy faktoringowe, leasingowe, pożyczkowe i ubezpieczeniowe, które - jak wyliczono - powinny otrzymać łącznie blisko 1,6 mld zł.
Źródło: RadioZET.pl/PAP/KRD
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET