`

Zakaz handlu zaostrzony. Zmiany od 1 sierpnia

2 min. czytania
24.07.2023 10:47
Obserwuj nas na Google

Przepisy covidowe dały właścicielom sklepów furtkę na „obejście” zakazu handlu w niedziele. Wszystko jednak zmieni się z dniem 1 sierpnia 2023 roku.

Zakaz handlu zaostrzony. Zmiany od 1 sierpnia
fot. Marek BAZAK/East News

Zakaz handlu w niedziele w czasie pandemii rządził się swoimi prawami. Ustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych przewidywała bowiem furtkę dla sprzedawców, która umożliwiała im niedzielną pracę.

Zakaz handlu w niedziele znów zaostrzony

Wspomniana wyżej ustawa w art. 15i zakładała wyjątek od zakazu niedzielnego handlu. Jak czytamy „zakaz nie obowiązuje w niedziele w zakresie wykonywania czynności związanych z handlem, polegających na rozładowywaniu, przyjmowaniu i ekspozycji towarów pierwszej potrzeby oraz powierzania pracownikowi lub zatrudnionemu wykonywania takich czynności”.

Redakcja poleca

Jak podał Business Insider, na mocy tych przepisów, w niedzielę kasę mógł więc obsługiwać tylko właściciel sklepu albo członkowie jego rodziny, ale w placówce mogli przebywać też pracownicy, którzy np. ustawiali towary na półkach, co w praktyce ułatwiało otwieranie sklepów w ostatni dzień tygodnia.

Taka „furtka” obowiązuje jedynie w okresie epidemii i na 30 dni po jej ustąpieniu. Przypomnijmy, że 1 lipca 2023 roku odwołany został w Polsce stan zagrożenia epidemicznego w związku z koronawirusem. Dla pracodawców i pracowników oznacza to obowiązki, które przez ostatnie ponad dwa lata były odroczone z uwagi na pandemię.  Dla sprzedawców oznacza to zaostrzenie zakazu handlu w niedzielę. Od wtorku 1 sierpnia br. właściciele sklepów nie będą już mogli zlecać pracownikom prac związanych z rozładunkiem towaru w niedziele.

— Niektóre sieci handlowe zobowiązywały do tego zatrudnionych. Niedzielna zmiana miała uporządkować sklep po wydłużonych godzinach pracy w sobotę, posprzątać, dołożyć towaru na półki. W praktyce pracownicy musieli przychodzić do pracy w niedzielę, bo właściciele sklepów zatrudniają zbyt mało pracowników w stosunku do potrzeb — mówił dla „BI” Alfred Bujara, szef handlowej „Solidarności".

RadioZET.pl/Business Insider

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET