Zakaz pieców gazowych. Rządzący przyznają: będzie „wkurzenie społeczeństwa”

2 min. czytania
14.03.2024 12:03
Obserwuj nas na Google

Od 2025 roku nie będzie już dotacji na zakup pieców gazowych, w 2030 roku ma pojawić się zakaz instalowania takich źródeł ogrzewania, a do 2040 mają one zostać zastąpione rozwiązaniami zeroemisyjnymi – na przykład pompami ciepła. Idea, żebyśmy odchodzili od tego typu źródeł energii – tak, ale mam poważne obawy, że zgłaszane terminy są nierealistyczne i będą powodować napięcia, niezadowolenie społeczne – przyznał w audycji „Gość Radia ZET” szef komisji gospodarki Ryszard Petru.

grzejnik i piec gazowy
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER/East News

Gaz obecnie postrzegany jest jako bardziej ekologiczna alternatywa dla ogrzewania węglem. Sytuacja ma się zmienić już w przyszłym roku, gdy wypadną one z łask. W dalszej perspektywie pojawi się zakaz instalowania kotłów na paliwa kopalne, czyli kotłów gazowych, węglowych, na olej opałowy i ekogroszek. Unia Europejska chce ponadto, żeby już eksploatowane piece zostały zastąpione bardziej ekologicznymi rozwiązaniami, zakaz obejmie więc nie tylko sprzedaż, ale i korzystanie z kotłów gazowych i węglowych. Pojawi się także system ETS2, który na ogrzewających domy paliwami kopalnymi będzie nakładać opłaty za emisję. Takich zmian Polacy mogą nie przyjąć spokojnie – tym bardziej, że modernizacja ich systemów ogrzewania może przekraczać ich możliwości finansowe. Sprawę skomentował szczerze w audycji „Gość Radia ZET” Ryszard Petru.

Zakaz ogrzewania gazem i węglem. Dyrektywa Unii Europejskiej

W dyrektywie unijnej zapisano, że do 2040 roku należy całkowicie wycofać kotły na paliwa kopalne. Ryszard Petru, szef komisji gospodarki, przyznał w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim, że Polacy takiej decyzji łatwo nie zaakceptują, a terminy są „nierealistyczne”.

Oglądaj

Co do zasady przewiduje zbyt nierealistyczne terminy, które trzeba zrewidować, żeby nie dochodziło do wkurzenia społeczeństwa. To może budować negatywne postrzeganie UE przez Polaków – uważa poseł. Jego zdaniem będzie to powodowało wzrost sił populistycznych w Europie.

Prawdopodobne jest, że tak jak w przypadku Zielonego Ładu, przeciwko któremu protestują rolnicy, może dojść do modyfikacji przepisów i odsunięciu ich obowiązywania w czasie. Przeciwko opóźnieniu mogą protestować ekolodzy: tylko zredukowanie emisji gazów cieplarnianych do zera może uchronić nas przed katastrofą klimatyczną.

Redakcja poleca

Od 2027 roku obowiązywać będzie ETS2, który obejmie i rozwiąże problem emisji CO2 ze spalania paliw w budynkach, transporcie drogowym i sektorach dodatkowych. Nowa taryfa może zaboleć użytkowników węgla, gazu, ekogroszku i oleju opałowego.

ETS2 wprowadzi objęcie podatkiem gazu, węgla oraz oleju opałowego – czyli paliw kopalnych wykorzystywanych do ogrzewania gospodarstw domowych, co z kolei może bezpośrednio uderzyć w kieszeń Polaków, którzy z takich źródeł ciepła będą wówczas korzystać. Obecnie grono takich osób jest wciąż duże. Według danych CEEB kotłów na paliwo stałe mamy w Polsce ponad 3,6 mln, kotłów gazowych zaś ponad 2,3 mln.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET