Zamykają zakład w Polsce, pracownicy idą na bruk. "Taki prezent na święta"
Smutne święta czekają pracowników słupskiego zakładu produkującego maszyny rolnicze. Właśnie poinformowano o zamknięciu produkcji. Dziesiątki pracowników Stoll Polska idą na bruk. W "prezencie" grupowe zwolnienia.
- Przedsiębiorstwo Stoll Polska zamyka fabrykę w Słupsku
- Pracownicy zostali powiadomieni o sytuacji 10 grudnia
- Teraz zakład czekają grupowe zwolnienia. Pracę straci 90 osób
Grupo w Stoll Polska w Słupsku
Producent maszyn i części rolniczych, firma Stoll Polska, tuż przed świętami zaskoczyła pracowników informacją o zamknięciu zakładu w Słupsku. Teraz przeprowadzone będą masowe zwolnienia, a produkcja ma się przenieść do Czech i Niemiec. Pracę straci 90 osób, z czego 23 z administracji, a pozostali — z działu produkcji.
— W poniedziałek pracowaliśmy normalnie, a we wtorek dowiedzieliśmy się, że firma zostaje zamknięta. Maszyny są już rozbierane i wywożone. To dla nas jak prezent na święta — ale zamiast paczek, wysłano nas na bruk! - cytuje anonimowego pracownika zakładu Głos Pomorza.
Nierentowność zakładu przyczyną decyzji o likwidacji
Firma Stoll Polska działała od 2002 roku. Niestety przekazano, że produkcja stała się nierentowna. Z powodu problemów finansowych zarząd podjął decyzję o zamknięciu zakładu. Teraz przeprowadzona będzie procedura zwolnień grupowych. Kierownictwo przekonuje, że wszystko odbędzie się zgodnie z Kodeksem pracy. Pracownicy, którzy byli zatrudnieni na czas nieokreślony, otrzymają skrócone wypowiedzenia, za co otrzymają ekwiwalenty pieniężne.
Pracownicy są rozgoryczeni faktem, że nikt wcześniej nie informował ich o tak drastycznych planach. — Taki nam firma prezent na święta zrobiła. Zamiast paczek, na bruk nas wysłała! Na dodatek nie przysługują nam żadne odprawy, jedynie wypowiedzenie, którego długość zależy od podpisanej umowy. Jak tak można ludzi traktować?! Z dnia na dzień, bez żadnego uprzedzenia, na bruk nas wysyłać. Z czego będziemy żyć? — przekazał rozmówca gp24.pl.
W oświadczeniu dla Radia Gdańsk przedstawiciel spółki zapewnił, że firma jest wypłacalna, a pracownicy otrzymają wszelkie należne im świadczenia pieniężne. Zapowiadane są też programy wsparcia, takie jak doradztwo zawodowe oraz pomoc w poszukiwaniu nowego miejsca pracy. Rzecznik Powiatowego Urzędu Pracy w Słupsku, Marcin Horbowy, uspokaja, że zwolnieni nie będą długo szukać pracy, bo zapotrzebowanie na osoby z tej branży na rynku jest duże.
Źródło: Rdio ZET/gp24.pl/biznes.interia.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET