Zastrzeżenia do pilnej ustawy nowego rządu. „Koszty są niedoszacowane”
Koszt zamrożenia cen energii został w projekcie nowej sejmowej większości „niedoszacowany” – stwierdziła minister klimatu Anna Łukaszewska-Trzeciakowska. Projekt zakłada utrzymanie zamrożonych cen przez I połowę 2024 roku.
Ceny energii zostały obniżone poprzez tarczę solidarnościową do 40 procent jej prawdziwej rynkowej wartości. Rozwiązanie zostało jednak uchwalone tylko do końca bieżącego roku – przedłużenie zamrożenia wymaga uchwalenia przez Sejm nowej ustawy. Projekt złożyli posłowie KO, Polski 2050 i PSL. Oprócz utrzymania cen na poziomie z 2022 roku przewiduje ona zliberalizowanie przepisów dotyczących elektrowni wiatrowych. Ten dodatek był już wielokrotnie krytykowany, teraz obecna minister klimatu ogłosiła jeszcze, że koszt zamrożenia cen ujęty w ustawie został niedoszacowany.
Zamrożenie cen prąd będzie droższe? 16,5 mld zł przez pół roku
W poselskim projekcie zapisano, że koszt działań osłonowych wyniesie 16,5 mld zł przez pół roku. - W mojej opinii te koszty są niedoszacowane - stwierdziła Łukaszewska-Trzeciakowska. Pierwsze czytanie poselskiego projektu, złożonego przez posłów KO, Polski 2050 i PSL zaplanowano w Sejmie na środę 6 grudnia.
Projekt zakłada przedłużenie do połowy 2024 r. maksymalnych cen energii dla gospodarstw domowych na poziomie 412 zł za MWh netto do obecnego poziomu limitu zużycia, pomniejszonego o 50 proc., ponieważ przepisy mają obowiązywać tylko przez pół roku. Powyżej limitu zachowana ma być stawka 693 zł za MWh, jako cenę maksymalną, płacić ją mają także samorządy i podmioty użyteczności publicznej. Projekt utrzymuje rozwiązania dotyczące ograniczenia cen gazu i ciepła.
Jako źródło finansowania wskazano Fundusz COVID-19, który będzie zasilany z gazowej składki na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny za 2022 r. oraz innymi środkami.
Z kolei rządowy projekt ustawy o ochronie odbiorców energii, który także trafi w środę do pierwszego czytania w Sejmie, zakłada przedłużenie na cały 2024 r. obecnych zasad. Kosztować ma to w sumie ponad 31 mld zł, z czego w 2024 r. - 25,5 mld zł, a w 2026 r. - 5,6 mld zł. Źródłem finansowania jest budżet państwa - zwróciła uwagę minister. Jak podkreśliła, przy kalkulacjach kosztów rząd wciąż pod uwagę ewentualne zmiany w 2024 r. taryf, zatwierdzanych przez Prezesa URE.
Z powodu kontrowersji, jakie wzbudziła ustawa, Szymon Hołownia zapowiedział, że może ona zostać podzielona na dwa odrębne projekty: jeden dotyczący zamrożenia cen i drugi ułatwiający budowanie elektrowni wiatrowych.
Źródło: Radio ZET/Ministerstwo Klimatu/PAP
- Nerwowa reakcja Obajtka na ruch opozycji ws. Orlenu. Napisał list do prezydenta
- MAP prosi KNF o zbadanie spadku cen akcji Orlenu. Mamy oficjalne pismo
- Ustawa o zamrożeniu cen prądu na 2024 rok. Jest dobra i zła wiadomość
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET